9 stycznia 2018

Ulubieńcy 2017 | PIELĘGNACJA

Cześć Piękni! 
Nadszedł czas na drugą część ulubieńców roku, tym razem wśród kosmetyków do pielęgnacji. Jeśli czytacie bloga, z pewnością wiecie że pielęgnacja to temat, którym mocno się interesuję. Jestem też fanką pielęgnacji azjatyckiej. Rok 2017 przyniósł mi kilka odkryć pielęgnacyjnych oraz pozwolił podnieść ją na wyższy poziom, między innymi dzięki nowym kosmetykom.






Clinique, Mineral Sunscreen Fluid for Face, SPF 50


Pielęgnacja przeciwsłoneczna jest dla mnie bardzo ważna, szczególnie latem, kiedy więcej wychodzę na dwór oraz odsłaniam więcej ciała. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej jakie skutki ma wystawianie się na słońce bez ochrony czy opalanie, pisałam o tym tutaj i tutaj. Mimo iż filtr Clinique nie ma podanej wysokości ochrony przed promieniowaniem UVA, postanowiłam mu zaufać (każdy filtr posiada jakąś ochronę przed UVA, a im wyższe SPF, tym wyższa również ochrona UVA). Krem ten uwielbiam za jego konsystencję i wchłanianie. Idąc na plażę, jestem w stanie zaakceptować tłustą warstwę na twarzy. Jednak jeśli chodzi o makijaż, bardzo nie lubię czuć na twarzy takiej warstwy, do której wszystko się klei i która przez cały dzień nie jest w stanie wchłonąć się zupełnie. Filtr Clinique wchłania się szybko, bieli w niewielkim stopniu, jest niewyczuwalny na skórze i dobrze chroni. A to wszystko, czego od filtra oczekuję. Jeśli chcecie poznać moją opinię na temat innych filtrów zapraszam tutaj.




Bobbi Brown, Extra Eye Repair Cream


Swój post pochwalny krem ten otrzymał ode mnie już dawno, więc jeśli interesuje was pełna recenzja, zapraszam tutaj. Nie będę się zbytnio powtarzać, powiem tylko tyle, że jest to krem, który ma baaardzo bogatą konsystencję i bardzo dobrze izoluje skórę od czynników zewnętrznych. Również od makijażu, choć jednocześnie świetnie się z nim zgrywa i jest bardzo dobrą bazą pod korektory. Nie znalazłam jeszcze kremu, który byłby chociaż w połowie tak dobry, jak on.



Olejek myjący, DIY

O myciu skóry olejami piszę już od dawna i od dawna ją stosuję. Dwuetapowe mycie twarzy jest wciąż moją ulubioną metodą oczyszczania (więcej pisałam na ten temat tutaj oraz tutaj). Przepis na własnoręcznie wykonany olejek myjący znajdziecie tutaj. Oleje świetnie rozpuszczają makijaż, nawet wodoodporny. Jednocześnie podczas mycia możemy wykonywać przeciwstarzeniowy masaż twarzy.




Peelingi Lirene


Wspominałam o nich w poście "Kosmetyki, których używam od przynajmniej 3 lat" (klik), więc nie będę się tutaj zbytnio powtarzać. Używam peelingów drobnoziarnistych, chociaż czasami zdarzają się też enzymatyczne. Jestem ich wielką fanką, są delikatne dla skóry, jednak po ich zastosowaniu czuć na skórze wyraźną różnicę. 


Balsamy do ust Carmex 


O nich również wspominałam w poście "Kosmetyk, których używam od przynajmniej 3 lat". Cóż więcej mówić - są świetne i raczej nieprędko z nich zrezygnuję. Mają filtr UV, można wybrać spośród różnych form aplikacji no i przede wszystkim świetnie nawilżają.

To by było na tyle, jeśli chodzi o moich ulubieńców z dziedziny pielęgnacji. Jest ich mniej niż ulubieńców z kolorówki, jednak w przypadku pielęgnacji moje kryteria oceny są bardzo surowe i wszystkie opisane wyżej produkty uważam za ponadprzeciętne w swojej dziedzinie. Nie znalazł się też tutaj żaden krem czy serum, ponieważ nie miałam okazji używać niczego, co spowodowałoby u mnie efekt wow. Jest wiele kremów, toników czy serów, które bardzo lubię, jednak żaden z nich nie wyróżnia się na tle pozostałych, stąd też w poście nie umieściłam żadnego z nich.

Jacy są wasi pielęgnacyjni ulubieńcy? Znacie produkty z mojej listy?



Nie zapomnijcie o Instagramie!

Instagram

I Facebooku!

13 komentarzy:

  1. Carmex jest swietny, a peeling z Lirene rowniez mialam - bardzo fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam żadnego z nich. Jeśli ulubieńców jest mało, to znaczy, że są to naprawdę najlepsi z najlepszych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Carmex uwielbiam, a krem pod oczy Bobbi Brown chętnie bym wypróbowała 😍

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawił mnie filtr Clarinsa, też nie lubię kiedy coś mi się lepi do twarzy :) Idę zajrzeć na olejek do demakijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Carmex znam i w katastrofalnych sytuacjach używam, bo tylko on potrafi mnie wyratować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z przyjemnością wypróbuję krem pod oczy Bobbi Brown. Twoja recenzja zdecydowanie zachęca!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe produkty, znam tylko Carmex ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajni ulubieńcy znam tylko Carmex ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe produkty tu przedstawiła, może coś wypróbuje. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tych produktów. Moimi ulubieńcami jest połączenie żelu aloesowego i oleju tamanu - uwielbiam, gdy moja skóra zaczyna kaprysić i wyskakują jakieś niedoskonałości.

    OdpowiedzUsuń
  11. Godne uwagi produkty. ostatni też bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam okazję poznać jedynie Carmex ;)

    OdpowiedzUsuń