5 grudnia 2015

Oil Cleansing Method


Cześć wszystkim :)
Kilka miesięcy temu pisałam o tym, jak zrezygnowałam ze środków do mycia twarzy i zastąpiłam je mieszanką olejków (klik). Zapowiadałam wtedy, że zamierzam wypróbować Oil Cleansing Method, która dobrze się sprawdza przy cerze trądzikowej. Dzisiaj mam dla was podsumowanie kilku miesięcy stosowania tej metody.


Zacznijmy od tego czym w ogóle jest Oil Cleansing Method. Polega ona na myciu twarzy przy pomocy oleju rycynowego, który odpowiada za oczyszczenie oraz dowolnego innego oleju lub ich  mieszanki. W zależności od naszego typu cery, dobieramy odpowiednie proporcje. Różne źródła podają różne zalecane proporcje. Myślę, że należy je dostosować indywidualnie. Na początek najlepiej zacząć od 10% przy cerze suchej i wrażliwej. Cery tłuste mogą zwiększyć tę ilość do 30%. Nie należy natomiast stosować czystego oleju rycynowego, gdyż posiada zbyt duże właściwości wysuszające.
Metoda ta jest zbawieniem dla wielu posiadaczek cer trądzikowych. Wystarczy wpisać w Google samo hasło „Oil Cleansing Method” by odnaleźć wiele zdjęć sprzed i po stosowaniu tego sposobu mycia (np. tu lub tutaj). Różnice są kolosalne. Dzieje się tak dlatego, że ten sposób mycia jest o wiele łagodniejszy niż stosowanie środków, które często zawierają silne składniki myjące, jeszcze bardziej podrażniające cerę.



Czas jednak na moje spostrzeżenia co do tej metody. Początkowo bałam się, że olej rycynowy negatywnie wpłynie na moją delikatną skórę, jednak nic złego się nie stało. Ja połączyłam go z mieszanką olejów z Babydream. Sposób mycia jest dokładnie taki sam, jak przy myciu samą mieszanką. Opisywałam to tutaj. Już używając poprzedniej metody zauważyłam poprawę cery. Przestała być przesuszona, nie pojawił się też żaden wysyp. Trzeba jednak przyznać, że odniosłam wrażenie,  iż delikatne wypryski zdarzają się ciut częściej. Po zastosowaniu OCM problem ten zniknął niemal zupełnie. Okresowo pojawia się parę krost, ale później wszystko wraca do normy. Mieszanka dobrze zmywa makijaż, skóra jest nawilżona i zadowolona. Nie pojawiły się żadne reakcje alergiczne. Podkreślam jednak, że moja cera nigdy nie miała skłonności do zapychania. 

Podsumowując, jestem naprawdę zadowolona z tej metody i będę ją stosować póki znów nie znajdę czegoś ciekawego do przetestowania :) Polecam jej wypróbowanie, jeśli macie problem z suchą lub trądzikową cerą.

Próbowaliście już OCM? Jakie efekty dała ta metoda u was?

Nie zapominajcie o Instagramie :)

Instagram

78 komentarzy:

  1. U mnie po dłuższym czasie niestety zapychała dlatego z niej zrezygnowałam, ale jeśli ktoś nie ma większych problemów z cera to powinna ta metoda się u niego sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie próbowałam ,ale może gra warta świeczki, olejki dość dobrze mi służą ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie próbowałam bo obawiam się zapchania :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze słyszę o takiej metodzie ale chyba byłabym się że olejek mnie zapcha :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie próbowałam, a że moja skóra bardzo lubi wszelkiego rodzaju olejki to metoda warta wypróbowania. A efekty po niej rewelacyjne sądząc po zdjęciach w Internecie. Mam nadzieję, że i u mnie zda to egzamin :) Na pewno dam znać za jakiś czas jak się sprawdziła ta metoda u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mieszam olej rycynowy z tym z pestek winogron i też jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stosuję OCM już grubo ponad rok (z olejem jojoba lub olejkami Evree) i nie zamierzam zamienić na nic innego ;) Wcześniej zawsze miałam taką bezbarwną "kaszkę" na czole widoczną jedynie pod światło, a od kiedy stosuję OCM już nie wiem, co to jest kaszka ;) Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie próbowałam nigdy takiej metody. Szczeże nawet o niej nie słyszałam.
    Bardzo mnie zaciekawiłaś. Chętnie wypróbuję na sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja z chęcią bym przetestowała ale niestety moja cera jest skłonna do zapychania :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Uważam, że OCM to jedna z najlepszych metod demakijażu, zdecydowanie polecam skórze mieszanej ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie mam problemów z cerą, więc to chyba nie dla mnie. Kiedyś czytałam i tej metodzie, ale wydała mi się bardzo skomplikowana:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja muszę szczególnie uważać na takie eksperymenty bo mam skłonności do pojawiania się trądziku różowatego i niestety nie mogę tej metody spróbować. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam wcześniej o dodawaniu olejku rycynowego do innych w celu mycia buzi. Ale biorąc pod uwagę jakie daje to rezultaty być może zaryzykuję wypróbowanie tej metody:) Na razie mam jednak całkiem spory żel do wykorzystania.

    OdpowiedzUsuń
  14. W takim razie muszę wypróbować tą metodę, kiedyś regularnie stosowałąm metodę ocm :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwszy raz słyszę o takiej metodzie - zaciekawiłaś mnie. Ja na szczęście nie mam cery trądzikowej a bardziej suchą . Nie wiedziałam, że olejek rycynowy można też tak stosować. Ja swój stosuję do włosów i rzęs

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię olejki do demakijażu, do typowego mycia twarzy najczęściej używam olejku do mycia z Ziai dla atopików, którym myję także całe ciało ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nigdy nie stosowałam OCM, ale wydaje się być całkiem ciekawa. Obecnie i jestem zbyt leniwa i też specjalnie dużo czasu nie mam na eksperymentowanie, ale kto wie, co będzie w przyszłości ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nadal zmywanie olejami mamy jeszcze przed sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda że tego nie znałam kiedy by mi się przydało. Teraz już nie mam trądziku :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja problemów nie mam ale muszę poczytać bo mojej połowie by się przydała kuracja ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. pierwszy raz słyszę o tej metodzie, ale jakoś mnie nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja sie jakoś boję wypróbować. Mam wrażenie, że mnie jednak by zapchało i byłby nieprzyjemny wysyp pryszczy..

    OdpowiedzUsuń
  23. O kurcze. Zawsze u Ciebie dowiem się czegoś nowego :)
    Chętnie spróbuję tej metody.

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Już od dawna chciałam wypróbować tą metodę, ale jakoś mi nie po drodze:p Ale muszę w końcu ją wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja wszelkie olejki chętnie biorę do testów - ten też bym wypróbowała z miłą chęcią. :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie stosowałam nigdy olejów do oczyszczania twarzy,zapewne kiedyś spróbuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie stosuję typowego OCM, ale również zmywam twarz olejami i widzę dużą poprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Tej metody nie próbowałam jednak olejek rycynowy na mnie wpływa negatywnie...

    OdpowiedzUsuń
  29. Bałabym się tego wypróbować :) Może wzajemna obserwacja ?

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja się zbieram i zbieram do tego i jakoś mi nie wychodzi, ale kiedyś to na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie stosowałam tej metody, chociaż o niej słyszałam. Ostatnio czytałam też o mieszance oleju (ulubionego) i jakiegoś hydrolatu w stosunku 3:1.

    OdpowiedzUsuń
  32. kurcze, bardzo to ciekawe, ale jednak ja lubie myc twarz zelem z peelingiem. jesli uzywam czegos delikatnego to wyskakuja mi syfy, czuje, ze nie do konca zwykly zel bez drobinek myje moja twarz. troche wiec obawialabym sie mycia olejkami :/

    OdpowiedzUsuń
  33. u mnie były super efekty, OCM stosuję kilka lat i nie wyobrażam sobie zmywać makijaż czymś innym :)

    OdpowiedzUsuń
  34. OCM stosuję z powodzeniem, jednak nigdy nie wykorzystywałam w tym celu olejku Babydream ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kiedyś stosowałam OCM i fajnie zmywał makijaż, później skończyła mi się mikstura i tak jakoś całkiem o tym zapomniałam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajna metoda koniecznie muszę wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ostatnio mam skłonności do alergii więc boję się eksperymentować z kosmetykami szkoda bo może to by się sprawdziło :) p.s. A ja myślałam że jesteś w ciąży ;) hihi pozdrawiam Joanna.

    OdpowiedzUsuń
  38. słyszałam o tej metodzie,ale jeszcze jej nie stosowałam,może kiedyś wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  39. Dużo o tym czytałam i słyszałam, ale nie cierpię mieć na buzi nic tłustego i dlatego cięzko mi sie przekonać ;(

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja po doświadczeniach z oliwką babydream, którą w zasadzie jeszcze męczę i olejem arganowym mokosh przyznam szczerze, że mam dość :) niestety mojej cerze to w ogóle nie służy.

    OdpowiedzUsuń
  41. W ogóle produkty dla dzieci są bardzo dobre także do używania przez osoby dorosłe :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie próbowałam i nie kusi mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie próbowałam, ale ciekawa jestem, jak by zadziałało na moją cerę:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Korzystne rozwiazanie
    P.S. Zmieniłam nazwę bloga: lamia-riae.blogspot.com
    Mam nadzieję, że bez problemu uda się Tobie do mnie trafić, ponieważ zmiana nazw robi czasami nie lada zamętu :/

    OdpowiedzUsuń
  45. Korzystam z tej metody i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Słyszałam o tej metodzie i nieraz się przymierzałam do niej, ale trochę bałam się jakichś niedoskonałości na twarzy... Ale w najbliższym czasie w końcu spróbuję;)
    Ciekawy blog i z chęcią dodam do obserwowanych;) Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Zdarzało mi się korzystać z tej metody. Kiedyś robiłam to regularnie, teraz tylko sporadycznie przez ciągły brak czasu. Muszę jednak się poprawić bo byłam bardzo zadowolona z efektów jakie dawało OCM.

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja się do niej tyle czasu zabieram... i w końcu się zbiorę :P

    OdpowiedzUsuń
  49. kiedyś próbowałam pielęgnacji olejami, ale niezbyt mi to wychodziło, z resztą moja buzia nie jest zbyt problematyczna. ale fajnie, że działa! :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Dużo słyszałam o tej metodzie, ja na razie używam pianki ;)Choć nie mówię nie tej metodzie i pewnie kiedyś spróbuję ;)
    Zapraszam do mnie ! :) Klik
    może obs za obs ? jeśli tak to zacznij a ja się zrewanżuję :D

    OdpowiedzUsuń
  51. W sumie to pierwszy raz o tym słyszę, ale brzmi ciekawie i już zdążyłam sobie trochę poczytać. Może uda mi się do tego przekonać ?

    OdpowiedzUsuń
  52. nie znam takiej metody i na razie nie będę próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie probowałam ale kiedyś słyszałam o tym i też chciałam wyprobować
    P.S. Zmieniłam nazwę bloga: lamia-riae.blogspot.com
    Mam nadzieję, że bez problemu uda się Tobie do mnie trafić, ponieważ zmiana nazw robi czasami nie lada zamętu :/

    OdpowiedzUsuń
  54. Kurczę, nie byłam świadoma, że taka metoda istnieje. Na pewno skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja przez jakis czas używałam olej rycynowy ale jednak to chyba nie dla mnie :)
    obsrwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Ostatnio zaczęłam robić demakijaż olejem kokosowym i już widzę ogromną zmianę w mojej skórze, pozytywną oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  57. stosowałam ale tylko przeez chwilę ;P

    OdpowiedzUsuń
  58. Zobaczyłam te zdjęcia i jestem pod wrażeniem, jeśli naprawdę tak to działa. Muszę koniecznie wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  59. totalne wow ;)
    musze wyprobowac te metode ;)
    pyrtunia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  60. świetny post :)


    www.kuriatka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  61. U mnie ta metoda niestety się nie sprawdziła..

    OdpowiedzUsuń
  62. Nie wiem czemu, ale jakoś nie mogę sie przekonać do olejowania :(

    OdpowiedzUsuń
  63. Mam cerę trądzikową ale muszę przyznać, że nigdy nie słyszałam o tej metodzie. Muszę się na nią skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Podziwiam wytrwałość do stosowania tego typu metod :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Powiem szczerze,że takiej metody nie stosowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Nigdy nie słyszałam o tej metodzie, ale widzę że jest warta zainteresowania :).

    OdpowiedzUsuń
  67. Zawsze piszesz o takich fajnych nowinkach! Jeszcze nie próbowałam tej metody, ale chyba się przymierzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Oleje są dobre na wszystko. Najbardziej lubię je stosować na włosy. W tym przypadku od razu widać efekty gołym okiem:).

    OdpowiedzUsuń
  70. O metodzie słyszałam, ale nie stosowałam :) Jak będę miała kiedyś więcej czasu dla siebie, to chętnie zrobiłabym taki test :) Używam często olejku arganowego i tamanu, więc wiem, że nie uczulają i dobrze wpływają na moją cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Widzę w komentarzach dużo błędnego myślenia. Metoda OCM nie zapycha. Jeśli ktoś się boi niech najpierw spróbuje gotowych olejków np. z Biochemii Urody czy droższy z Resibo lub masełko z TBS. Fakt, że nie każdy olejek nadaje się do takiej metody. Tu warto sprawdzić, które z olejów są komedogenne. Mi ta metoda bardzo pomogła..w połączeniu ze ściereczką muślinową czy z mikrofibry efekty są genialne. Również wszystkim ją polecam.

    OdpowiedzUsuń