25 września 2016

The power of makeup | Half face makeup

Cześć Piękni! 
Od dłuższego czasu w sieci krążą zdjęcia oraz filmy w stylu „half face makeup”, czyli makijaż gdzie tylko jedna połowa twarzy jest umalowana. Kilka miesięcy temu challenge ten zmienił lekko nazwę na się „the power of makeup”, czyli siła makijażu. Zabawa ma na celu pokazanie innym swojej prawdziwej twarzy, jednocześnie zaznaczając jak wiele możemy w niej zmienić makijażem.

Mój post nie ma jednak tylko na celu pokazanie wam moich dwóch oblicz. Uznałam, że jest to fajna okazja, żeby trochę na ten temat porozmawiać. Często w Internecie widuję różne „bitwy” pomiędzy zwolenniczkami makijażu oraz jego przeciwniczkami. Te pierwsze zarzucają drugim brak dbałości o siebie, drugie natomiast uważają się za lepsze, ponieważ nie ukrywają się pod „maską”. Przykre jest to, że tak wiele osób nie umie zaakceptować wolnego wyboru innych. Jeszcze smutniejsze jest, gdy to kobiety rzucają tekstami w stylu „facet obudzi się rano obok ciebie i cię nie pozna” albo „nie zdziw się jak cię rzuci dla wypacykowanej lali”. Często to kobiety bardziej plują jadem niż mężczyźni.


Jak wygląda to w moim przypadku? Jeszcze dwa lata temu nie potrafiłam wyjść do sklepu bez makijażu. Nie mówię o pełnym makeup-ie, ale o podkładzie, tuszu do rzęs czy kredce do brwi. Bałam się, że akurat spotkam kogoś znajomego, kto zobaczy mnie nieumalowaną. Bez makijażu czułam się brzydsza i niewidzialna. Wydawało mi się, że gdy mam go na sobie, jestem ładna i zwracam na siebie pozytywną uwagę. Będąc nieumalowana czułam się przezroczysta. Co zmieniło moje podejście? Sama nie wiem, chyba przyszło to z wiekiem – dojrzałam. Przestałam kupować ubrania zastanawiając się czy innym się one spodobają i przestałam wstydzić się tego, jak wyglądam naturalnie. Dotarłam do momentu, w którym potrafię wyjść na miasto bez makijażu nie myśląc ciągle o tym, że muszę się jak najszybciej schować. Ba, zapominam że nie mam makijażu, bo tak samo czuję się w nim i bez niego. Mój chłopak zobaczył mnie bez makijażu na naszym trzecim spotkaniu, a wychodząc do niego „naga” nie czułam żadnego skrępowania. Gdyby okazało się, że po poznaniu mojej prawdziwej twarzy nie chce się już ze mną spotykać, nie rozpaczałabym. Cieszyłabym się, że tak mało czasu na niego zmarnowałam. Trafiłam jednak na kogoś, dla kogo nie miało to znaczenia.
Oczywiście, gdy wychodzę ze znajomymi, chłopakiem albo do szkoły (od października na uczelnię), praktycznie zawsze się maluję. Nie wynika to jednak ze wstydu, a z chęci zabawy własnym wyglądem i upiększenia siebie. Nie oszukujmy się, dobrze wykonany makijaż daje +100 do piękności :) Skoro robimy sobie fryzury, kupujemy i wybieramy piękne ubrania, to dlaczego mamy nie korzystać z dobrodziejstw makijażu? Dla mnie czas, który spędzam przed lustrem jest świetną zabawą i relaksem. Lubię obserwować efekt końcowy i widzieć różnicę. Gdy mam ochotę, będę się malować dwie godziny. Jeśli jej nie mam lub nie mam czasu, robię podstawowy makijaż i nie zmuszam się aby dopracowywać go w każdym calu.

Dzisiaj chciałam wam pokazać ile makijaż potrafi zmienić. Możemy nim ukryć to, co mniej nam się w sobie podoba, a podkreślić to, co piękne. Nie znaczy to jednak, że nie akceptujemy swojego naturalnego wyglądu. Warto pamiętać, że ostateczna decyzja należy do nas. Nikt nie ma prawa mówić nam czy mamy się malować, czy też nie.


Jakie wy macie zdanie w tym temacie? Czekam na wasze komentarze!



Nie zapomnijcie o Instagramie!

Instagram

I Facebooku!

18 września 2016

Chocolate Brownie | Makijaż paletą Estee Lauder

Cześć Piękni! 
W ciągu wakacji trochę opuściłam się z robieniem makijaży, ponieważ ciągle mam coś do zrobienia – a to w związku ze studiami, a to z mieszkaniem albo wakacjami. Znalazłam jednak chwilę, by coś dla was przygotować. Jesień zbliża się wielkimi krokami, dlatego mój makijaż jest stonowany, spokojny, bez letniego szaleństwa. Postanowiłam wykonać go jedną paletą i jest to paleta dziewięciu cieni Pure Color Eyeshadow Compact od Estee Lauder.


1. Jak zawsze, przygotowuję brwi oraz powiekę. Na brwiach znalazł się cień Eyebrow Colour od Kobo o numerze 302 oraz kredka Instant Lift For Brows od Clinique w kolorze 02. Na powiekę nałożyłam korektor Art Scenic od Eveline oraz przypudrowałam całość.


2. Załamanie powieki podkreślam środkowym cieniem z palety Pure Color Eyeshadow Compact od Estee Lauder. Jest to odcień 38 Chocolate Bliss.


3. W zewnętrznym kąciku nakładam odcień 45 Lavish Mink. Pogłębiam nim również załamanie. Na powierzchnię powieki ruchomej nakładam 35 Hot Cinnamon.


4. Na dolnej powiece umieszczam ciemny brąz użyty w zewnętrznym kąciku, a w wewnętrznym umieszczam szaro-srebrny, połyskujący 63 Tempting Mocha.


5. Na linię wodną wędruje brązowa kredka Clinique Skinny Stick w kolorze Slim Sable. Żelowym eyelinerem Astor robię dość grubą, wyrazistą kreskę. Rzęsy tuszuję mascarą Estee Lauder Sumptuous Extreme.


6. Na koniec przyklejam sztuczne rzęsy Ardell Demi Wispies i gotowe :)


Jak wam się podoba taki klasyczny, nieprzekombinowany makijaż?

Jakie są wasze problemy makijażowe/pielęgnacyjne? Chciałabym aby ten blog był jeszcze bardziej dla was i żebyście mogli znaleźć tutaj odpowiedzi na nurtujące was pytania, dlatego czekam na propozycje postów :)


Nie zapomnijcie o Instagramie!

Instagram

I Facebooku!

11 września 2016

Jak myć pędzle do makijażu? + WYNIKI KONKURSU!

Cześć Piękni! 
Już od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem napisania posta na ten temat, aż w końcu postanowiłam go zrealizować. Często osoby, które dopiero zaczynają przygodę z makijażem nie do końca wiedzą jak obchodzić się z pędzlami. Efektem tego są odpadające skuwki, odchodząca z pędzla farba lub wypadające i rozcapierzone włosie. Winą za taki stan rzeczy obarczamy producenta pędzli, podczas gdy może ona leżeć po naszej stronie.


4 września 2016

Sensual Photo Session

Cześć Piękni!
Niedawno miałam przyjemność malować modelkę do kilku sesji zdjęciowych, a efekty jednej z nich postanowiłam wam dzisiaj zaprezentować. Jestem pod wielkim wrażeniem zarówno fotografa jak i modelki, a sama sesja wyszła według mnie świetnie.


31 sierpnia 2016

Kiedy sięgnąć po pierwszy krem przeciwzmarszczkowy?



Cześć Piękni! 
Dzisiaj chciałabym porozmawiać z wami na temat starzenia się skóry oraz jej pielęgnacji. Jest to post dla wszystkich, nieważne czy macie 15, 20 czy 50 lat. Powszechnie uważa się, że skóra zaczyna się starzeć od 25 roku życia i że jest to pierwszy moment, kiedy należy pomyśleć o pielęgnacji zapobiegającej starzeniu. Jeśli jednak porównamy cerę 25-letniej osoby uprawiającej sport, dobrze odżywiającej się, unikającej promieni UV, niepalącej i dbającej o swoją skórę z cerą 25-letniej osoby, która nie rusza się, bardzo źle się odżywia, zbyt dużo się opala, pali i kompletnie nie interesuje jej temat dbania o skórę, na pewno odkryjemy ogromne różnice. Dlaczego więc obie te osoby miałyby korzystać z tych samych kosmetyków, jeśli wiek ich skóry może się różnić o kilkanaście lat?


28 sierpnia 2016

Jakie kolory pasują do Twoich oczu/włosów/cery? Analiza kolorystyczna.

Cześć Piękni! 
Pytanie o to, jakie kolory pasują do koloru naszej tęczówki są jednym z najczęściej zadawanych pytań makijażowych. Niektóre osoby wskazówki takie traktują jak wyrok i uważają, że nie powinny stosować żadnych innych kolorów, gdyż będą wyglądały w nich źle. Nie zdają sobie jednak sprawy, że tak naprawdę możemy używać wszystkich kolorów, ale różne odcienie dadzą różne efekty. Co więcej, nie należy skupiać się tylko na kolorze oczu, a również na odcieniu cery czy włosów. Dzięki odpowiednio dobranym kolorom makijażu oraz ubioru, możemy osiągnąć zamierzone efekty.


24 sierpnia 2016

Khaki Makeup Look

Cześć Piękni! 
Ostatni makijaż pojawił się na początku lipca, dlatego czas nadrobić zaległości. Dzisiaj przygotowałam dla was makijaż, który znacznie powiększa oko. Jest dość wyrazisty, jednak nieprzytłaczający, gdyż całość opiera się na zieleni i brązach.