25 maja 2018

Meet Beauty IV | Relacja


Cześć Piękni! 
Tradycją dla mnie stało się już, że raz w roku odwiedzam Warszawę by wziąć udział w konferencji dla blogerów urodowych Meet Beauty. Mam przyjemność uczestniczyć w tej imprezie od samego początku, a po każdej edycji możecie znaleźć na moim blogu relację z wydarzenia. Czas więc na podsumowanie tegorocznej edycji.

W tym roku Meet Beauty odbyło się w Hotelu Lord w czasie przedostatniego kwietniowego weekendu. Jako że do Warszawy przyjechałam w piątek, mogłam się spokojnie wyspać przed pełną emocji sobotą. W tej edycji po raz pierwszy został wprowadzony podział blogerek na kategorie, którymi się zajmują. Każda z nas dostała identyfikator na smyczy w kolorze odpowiadającym jej kategorii, dlatego łatwo można było odnaleźć osoby o podobnych zainteresowaniach :)
Jako że tym razem udało mi się zapisać na wszystkie warsztaty, na które chciałam, mój grafik był ułożony idealnie. Sobotę zaczęłam od wykładów Ani Pytkowskiej i Agwer dotyczących Instagrama. Wykład Ani dotyczył kwestii technicznych czyli jak działać, aby Instagram nie tylko nie obcinał naszych zasięgów, ale wręcz pomagał nam zdobywać popularność. Dowiedziałam się naprawdę przydatnych rzeczy, poznałam swoje błędy i zainspirowało mnie to do zwrócenia większej uwagi na to co i jak publikuję. Obecnie staram się bardziej rozwinąć mojego Instagrama, dlatego jeśli jeszcze mnie nie śledzicie, zapraszam (klik). 



Wykład Agnieszki Agwer dotyczył natomiast wykonywania zdjęć na Instagrama, czyli kompozycji, ustawień aparatu itp. W tym przypadku wiedziałam już o wiele więcej, jednak jeśli ktoś nie wie w jaki sposób ustawić aparat (a obecnie manualnie ustawiać możemy już nawet komórki) aby wykonywać lepsze zdjęcia, to na pewno również skorzystał.
Następne w harmonogramie były warsztaty z marką O2 Skin. Przeprowadzone były w formie wykładu, jednak tutaj również dowiedziałam się ciekawych rzeczy. Muszę przyznać, że wcześniej nie wiedziałam w jaki sposób działają kosmetyki tlenowe ani czym się charakteryzują. Moja kosmetyczna ciekawość została zaspokojona i bardzo się cieszę, że dowiedziałam się jak to wszystko funkcjonuje, po czym rozpoznać dobry kosmetyk tlenowy itp. W warsztatach wzięły również udział dziewczyny będące ambasadorkami marki, które opowiadały o swoich doświadczeniach z nimi. Całość wydała mi się bardzo szczera - przedstawicielka marki podała nam konkretne dane dotyczące stężenia tlenu po konkretnym czasie od otwarcia produktu i inne "mniej wygodne fakty", natomiast ambasadorki podzieliły się z nami zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi opiniami. Właśnie ta szczerość zrobiła na mnie najlepsze wrażenie. "Siedzę" w kosmetykach i interesuję się tym na tyle długo, że nikt mi nie wmówi haseł rodem z reklam. Oprócz tego mogłyśmy podpowiedzieć jakie kosmetyki firma mogłaby stworzyć, czego jeszcze brakuje nam w asortymencie i wszystkie inne uwagi, co było bardzo miłym gestem.



Ostatnimi warsztatami tego dnia było spotkanie z Annabelle Minerals. W tym roku firma przygotowała dla nas pokaz makijażu na modelce przeprowadzony przez makijażystkę marki. Mimo całej mojej sympatii dla marki, uważam że warsztaty wypadły niezbyt ciekawie. Przede wszystkim, siedząc na środku lub na końcu sali nie było zupełnie widać co dzieje się na twarzy modelki. Oczywiście makijażystka tłumaczyła wszystko, jednak przydałaby się kamera i rzutnik, aby na bieżąco wyświetlać obraz na ekranie.



W przerwach między zajęciami planowymi odwiedziłam stoiska marek partnerskich oraz spędzałam czas z innymi dziewczynami. W tym roku po raz kolejny spotkałam Kasię z KathyLeonia oraz Asię, Kolorowego Pingwina :) Poznałam natomiast Kotaleczkę, Diane Fashion, Pieknopomojemu, HairbyJul, Brylantinę, Natalię, a choć przez chwilę miałam okazję porozmawiać z jeszcze większą ilością dziewczyn :) 
Hotel Lord w oba dni konferencji zaserwował nam też pyszny obiad w formie szwedzkiego stołu z naprawdę dużą ilością dań. Myślę, że każdy znalazł tam coś dla siebie. Oprócz pierwszego i drugiego dania były również oczywiście fotogeniczne desery :) W strefie Meet Beauty dostępne były jednak również przekąski i napoje.
Resztę soboty spędziłam spokojnie, przygotowując się na kolejny dzień konferencji, natomiast niedzielę zaczęłam warsztatami z marką Natura Siberica. Dowiedziałyśmy się podczas nich czym są dzikie zbiory, w jaki sposób marka pozyskuje wykorzystywane w kosmetykach składniki oraz czym różnią się kosmetyki naturalne, organiczne itd. Najciekawszą częścią było jednak tworzenie własnego, cukrowego peelingu do ciała, który pokazywałam wam na Instagramie.



Kolejnym punktem harmonogramu były warsztaty makijażowe z marką Pierre Rene, które poprowadziła cudowna Klaudia Owczarek. W przeciwieństwie do sobotnich warsztatów z Annabelle, marka zastosowała kamerę połączoną z rzutnikiem oraz ring light, dzięki czemu wszystko było doskonale widoczne na ekranie. Klaudia podzieliła się z nami swoimi sposobami na makijaż w stylu cut crease, a po zakończeniu warsztatów można było zamienić z nią słówko i zrobić sobie zdjęciem.
Ostatnim wydarzeniem było case study poświęcone metamorfozie bloga. Niestety, ale z racji że razem z innymi dziewczynami musiałyśmy dojechać aż z Wrocławia, nie mogłyśmy na nim zostać, , więc odebrałyśmy paczki i wyszłyśmy wcześniej. Słyszałam jednak, że jest czego żałować :)

Czas płynie bardzo szybko w tak miłym towarzystwie i wśród tylu atrakcji, więc weekend minął bardzo szybko. Czwartą edycję będę wspominać bardzo miło i już nie mogę doczekać się piątej :) Niedługo na Instagramie ogłoszę natomiast konkurs, w którym podzielę się z wami dobrociami, które przywiozłam z Warszawy.

Byliście na ostatniej edycji Meet Beauty? :)






Nie zapomnijcie o Instagramie!

Instagram

I Facebooku!

8 maja 2018

Jak ściągać lakiery hybrydowe z delikatnych paznokci?


Cześć Piękni! 
Nigdy zbytnio nie pisałam na blogu o paznokciach, jednak od pewnego czasu jestem wielką fanką hybryd i bardzo lubię ten rodzaj manicure. Dzisiaj chciałabym przedstawić wam problem, jaki na początku wiązał się u mnie z tym sposobem upiększania paznokci oraz w jaki sposób go rozwiązałam.

Jeżeli same wykonujecie sobie hybrydy, z pewnością wiecie jak krok po kroku należy to robić. Dzisiaj opowiem trochę na temat ostatniego punktu, jakim jest zdejmowanie manicure'u. Otóż przyjęło się, że lakiery hybrydowe należy ściągać z użyciem acetonu. Zwykle rekomenduje się, aby naruszyć warstwę topu ostrym pilnikiem, a następnie przyłożyć do paznokcia wacik nasączony acetonem, zawinąć całość folią aluminiową (lub zastosować specjalne folie z naklejonym wacikiem), odczekać kilka/kilkanaście minut, a następnie przy pomocy stripera usunąć resztki lakieru. Niestety, ale w przypadku moim oraz wielu innych osób, sposób ten nie działa. 




Z hybrydami polubiłam się od początku, jednak świadomość, że każde ściągnięcie lakieru bardzo je niszczy, przez co bardzo łatwo się łamią, bardzo mi przeszkadzała. Jestem osobą, która nakłada na paznokcie mało lakieru - tyle, ile to konieczne by uzyskać pełne krycie. Grubość moich paznokci po wykonaniu hybryd niewiele różni się od grubości paznokci pomalowanych zwykłym, tradycyjnym lakierem. Dlatego też moje paznokcie łamią się nawet, jeżeli są pomalowane. Oczywiście, mogłabym nakładać takie warstwy lakieru, aby paznokieć był zbyt twardy by się złamać. Osobiście uważam jednak, że wygląda to źle i nieestetycznie. Niedawno zaczęłam testować żele utwardzające, jednak jest to historia na inny post - być może kiedyś taki powstanie :)



Wiele osób winą za zniszczone paznokcie obarcza same lakiery hybrydowe, jednak zwykle to nie w nich leży problem, a właśnie w sposobie ściągania. W moim przypadku nawet kilkunastominutowe namaczanie w acetonie sprawia jedynie, że część lakieru lekko odchodzi. Resztę muszę na siłę skrobać striperem, przez co paznokieć okropnie się niszczy. Koleżanka podsunęła mi jednak pomysł, aby spiłowywać cały lakier pilnikiem, łącznie z bazą. Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tego pomysłu, jednak postanowiłam spróbować... i już nie wróciłam do acetonu. Oczywiście, warto uważać by za bardzo nie naruszać płytki naszego paznokcia, jednak moje paznokcie w końcu przestały się łamać. Są też zdecydowanie twardsze. Sposób ten zajmuje znacznie więcej czasu niż użycie acetonu, ale według mnie osoby ze zniszczonymi od skrobania lakieru paznokciami powinny dać mu szansę.





W ostatnim czasie popularnym gadżetem stały się specjalne frezarki do paznokci, których zasada działania również opiera się na piłowaniu. Sama nie miałam jeszcze okazji wypróbować takiego urządzenia, myślę jednak, że jest to ciekawa opcja. Oczywiście, warto najpierw nauczyć się posługiwać sprzętem tego typu, ponieważ nieumiejętne ręce mogą nim wyrządzić więcej szkody niż korzyści :)


Stosujecie lakiery hybrydowe? Jakie są wasze sposoby na usuwanie ich?




Nie zapomnijcie o Instagramie!

Instagram

I Facebooku!

2 maja 2018

Pomoc w walce z cellulitem - masażer do ciała + WYNIKI KONKURSU

Masażer antycellulitowy

Cześć Piękni! 
Zwykle opowiadam tutaj o makijażu albo pielęgnacji twarzy. Rzadziej o włosach czy paznokciach, ale tematem, który pomijany jest najczęściej, jest zdecydowanie pielęgnacja ciała. Czas więc ją odczarować i to w wielkim stylu, ponieważ dzisiaj pokażę wam bardzo ciekawe urządzenie.


26 kwietnia 2018

Nyx Ultimate Shadow Palette Brights | Recenzja

Cześć Piękni! 
Uwielbiam makijaż oczu i to do niego zawsze przykładam najwięcej starań. Nic więc dziwnego, że to właśnie cienie są moimi ulubionymi kosmetykami i mogłabym kupować je na kilogramy. Na szczęście mam w sobie resztki zdrowego rozsądku i odkąd ilość posiadanych przeze mnie cieni przekroczyła granice normy, dałam sobie szlaban. Czasem jednak trzeba złamać zasady, zwłaszcza gdy zgarniamy -70% na zakupy dzięki udziałowi w konkursie Nyx ;)


17 kwietnia 2018

Holika Holika Shimmering Petit BB | Recenzja

Holika Holika
Cześć Piękni! 
Jak już wiecie, jestem wielką fanką azjatyckiej pielęgnacji. W kwestiach makijażowych preferuję, co prawda, trendy zachodnie, jednak azjatyckimi kosmetykami kolorowymi, które uwielbiam, są niewątpliwie kremy bb. Dzisiaj jedna z tańszych opcji na rynku, jednak tańsze nie znaczy gorsze :)


12 kwietnia 2018

Kosmetyki dla cery dojrzałej Dermena + Urodziny bloga!

cera dojrzała
Cześć Piękni! 
Jeśli czytacie mojego bloga regularnie, to marki Dermena nie muszę wam przedstawiać. Pisałam już o niej w kontekście pielęgnacji włosów (klik), recenzowałam też ich produkty dla cery suchej i odwodnionej (klik). Dzisiaj czas na test kolejnej serii do pielęgnacji skóry, tym razem na tapet bierzemy kosmetyki dla cery dojrzałej. Dodatkowo jest to dzień wyjątkowy, ponieważ blog skończył dzisiaj trzy lata!

8 kwietnia 2018

Lekki, odżywczy krem na dzień Lumene | Recenzja

Lekki, odżywczy krem na dzień Lumene
Cześć Piękni! 
Dość długo mnie tutaj nie było, ale wszystko przez okropne przeziębienie, które się do mnie przyczepiło :( Wracam do was jednak z recenzją kremu do twarzy, którego używam od pewnego czasu i który pokochałam.