13 lipca 2018

Produkty do opalania Kolastyna | Recenzja


Cześć Piękni! 
Lato w pełni a właśnie trwa najcieplejszy miesiąc roku, dlatego pamiętajcie, że warto chronić się przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Dzisiaj mam dla was kilka produktów, które będą was zarówno chronić, jak i wspomagać proces opalania w bezpieczny sposób.

Marka Kolastyna od dziecka kojarzy mi się z produktami związanymi z opalaniem. Pamiętam, że moja mama używała ich samoopalaczy, więc związek ten dość mocno utrwalił się w moim umyśle. Sama jednak nie miałam zbyt wielu ich produktów, ale w końcu się to zmieniło.






Ochronny krem do twarzy SPF 30
Kremy ochronne z filtrami to produkty, których latem używam nałogowo. Od pewnego czasu moim ulubieńcem stały się azjatyckie kremy bb, które zawsze mają wysokie filtry. Ochronę mam więc zapewnioną cały rok (jeśli chodzi o twarz, jest to bardzo ważne!). Latem jednak chcę mieć pewność, że jestem w pełni chroniona, dlatego stosuję w tym celu również osobny krem.
Produkt Kolastyny jest całkiem przyjemny w użyciu. Trochę bieli, jednak nie jest to dla mnie problem. Konsystencja jest fajna, nie mam problemu aby nałożyć pełen makijaż. Krem może się trochę rolować pod podkładem, ale jeśli nałożycie go gąbeczką, ruchem stemplującym, wszystko powinno być w porządku. Wadą jest jednak to, że po kilkunastu minutach od nałożenia zaczynamy czuć w ustach gorzki smak.




Emulsja przyspieszająca opalanie SPF 6

Jest to produkt, który testowałam trochę mniej, ze względu na bardzo niską ochronę przeciwsłoneczną. Jeśli mnie znacie, wiecie że unikam opalania i jeżeli smaruję się produktem ochronnym, najlepiej aby było to SPF 30 lub 50. Konsystencja kremu jest fajna, choć nie mam wielkich wymagań odnośnie produktów przeciwsłonecznych do ciała. Kosmetyk trochę się klei i jest to normalne dla większości produktów z tej półki cenowej. Mnie to zupełnie nie przeszkadza. Nie ocenię wpływu na przyspieszenie opalania, ponieważ staram się nie doprowadzić do sytuacji, w której moja skóra się opali.




Wet skin spray 3w1

Produkt genialny i bardzo dobrze pomyślany. Stworzony został dla sportowców, jednak myślę, że każdy doceni jego zalety. Przede wszystkim, jest w formie płynnej, a aplikujemy go jako mgiełkę na ciało. Jest to rozwiązanie bardzo wygodne. Ponadto przyspiesza powstawanie opalenizny oraz możemy stosować go na mokrą skórę. Zawarte w nim karotenoidy mają również działanie antyoksydacyjne. Ochrona w przypadku tego produktu to SPF 30




Odżywczy olejek do opalania SPF 15

Olejek ten ma, według mnie, zdecydowanie zbyt niską ochronę przeciwsłoneczną, jednak poza tym sprawdził się u mnie dobrze. Nadaje skórze piękny, mokry blask, więc jest idealny na wieczorne wyjście czy wakacyjny wyjazd. Sprawdzi się też dobrze na co dzień. Ja używam go jako dodatkowej ochrony po kilku godzinach od nałożenia kosmetyku z większym filtrem.




Emulsja do opalania SPF 20

Mój ulubiony produkt z całej linii. Jest to tradycyjny ochronny krem do ciała. Pozostawia, co prawda, na skórze poblask i długo się wchłania, jednak nie mam o to do niego żadnych pretensji. Jego głównym zadaniem jest ochrona i w tej roli bardzo dobrze się sprawdza. 




Turbo przyspieszacz opalania

Jak możecie się domyślać, ten produkt testowałam najmniej i nie jest on dla mnie zbyt przydatny, ponieważ się nie opalam. Próbowałam testować go przez kilka dni jako samoopalacza, jednak nie zauważyłam szczególnej różnicy. Producent zaleca używać go przed ekspozycją na słońce, więc pewnie dopiero po kontakcie z promieniami UV kosmetyk ma szansę zadziałać.




Balsam po opalaniu S.O.S.

Jako że się nie opalam, nie opowiem wam jak produkt ten sprawdza się w łagodzeniu oparzeń słonecznych. Stosowałam go natomiast jak normalny balsam, a jako że ma w składzie pantenol czy alantoinę, to jak najbardziej można używać go na co dzień. Z takiego działania byłam jak najbardziej zadowolona - produkt jest lekki i szybko się wchłania, choć jeśli macie ultra suchą skórę, może nie dać rady.

Muszę przyznać, że zaprzyjaźniłam się z rodziną produktów Kolastyna i bardzo przyjemnie mi się ich używa. Nie wszystkie są oczywiście dla mnie, jednak produkty chroniące przed słońcem zasługują na uwagę i warto je przetestować.

Znacie kosmetyki marki Kolastyna? Które są waszymi ulubionymi?




Nie zapomnijcie o Instagramie!

Instagram

I Facebooku!