28 sierpnia 2016

Jakie kolory pasują do Twoich oczu/włosów/cery? Analiza kolorystyczna.

Cześć Piękni! 
Pytanie o to, jakie kolory pasują do koloru naszej tęczówki są jednym z najczęściej zadawanych pytań makijażowych. Niektóre osoby wskazówki takie traktują jak wyrok i uważają, że nie powinny stosować żadnych innych kolorów, gdyż będą wyglądały w nich źle. Nie zdają sobie jednak sprawy, że tak naprawdę możemy używać wszystkich kolorów, ale różne odcienie dadzą różne efekty. Co więcej, nie należy skupiać się tylko na kolorze oczu, a również na odcieniu cery czy włosów. Dzięki odpowiednio dobranym kolorom makijażu oraz ubioru, możemy osiągnąć zamierzone efekty.


W przypadku analizy kolorystycznej istnieją zdefiniowane typy, do których możemy przypisać nasz wygląd. Są to: wiosna, lato, jesień oraz zima. Do tego dochodzą „podkategorie” jak np. czysta wiosna. Istnieją nawet specjaliści odpłatnie zajmujący się analizą kolorystyczną. Według mnie nie ma sensu inwestować w takie usługi, skoro sami możemy ustalić jakie kolory są dla nas odpowiednie. Testy i sposoby dostępne w Internecie często nie są wystarczające. Farbujemy przecież swoje włosy, co sprawia że możemy nie wpasować się w jakiś typ urody. Kilka lat temu spotkałam się u Azjatyckiego Cukru z pomysłem samodzielnego stworzenia analizy kolorystycznej, a co za tym idzie, dobraniu pasujących kolorów z dużą dokładnością. Zrobiłam więc taką analizę dla siebie i przedstawię wam ją dzisiaj.
Jeśli chcemy dobrać pasujące do nas kolory, musimy znać charakterystykę barw. Istnieją barwy ciepłe i chłodne, choć nie do końca jest z nimi tak, jak uczono nas w podstawówce na plastyce (a przynajmniej mnie tak uczono), że niebieski, zielony i fioletowy są chłodne, a np. pomarańczowy i żółty ciepłe. Fiolet może być zarówno ciepły jak i chłodny, tak samo jak brąz czy czerwień. Wszystko zależy od domieszek innych kolorów. Czerwień wpadająca w pomarańcz będzie ciepła, natomiast jeśli jest bardziej różowa, jej ton jest chłodny. Ponadto, występują różne powiązania między kolorami. Mogą być one dla siebie m.in. kontrastowe, analogiczne, monochromatyczne czy triadowe.

Barwy kontrastowe są umieszczone naprzeciw siebie na kole barw. Są to dwie skrajności jak czerń i biel. Jedna podkreśla drugą, wybijają się wzajemnie. Dzieje się tak w przypadkach gdy nałożone są obok siebie, np. jeśli osoba niebieskooka nałoży żółty cień. Jeżeli zmieszamy je, otrzymamy kolor zneutralizowany, szarawy. Dlatego na cerę naczyniową nakładamy zielone bazy – kolory te się „mieszają”, co ostatecznie daje odcień neutralny.

Kolory analogiczne i monochromatyczne harmonizują z danym odcieniem. Różnią się położeniem na kole barw. Analogiczne położone są w niewielkiej odległości obok siebie w poziomie (oczywiście uwzględniając zakrzywienie koła), natomiast monochromatyczne leżą na tej samej linii pionowej (gdyby narysować promień okręgu, to wszystkie odcienie monochromatyczne będą na nim leżeć). W uproszczeniu - analogiczny do niebieskiego będzie np. niebieskozielony oraz niebieskofioletowy, natomiast monochromatyczny będzie jasnoniebieski oraz ciemnoniebieski.

Barwy triadowe, jak sama nazwa wskazuje, to zestawienie trzech kolorów. Są one położone w podobnej odległości na kole barw, dzięki czemu dają efekt podobny do barw kontrastujących. Podkreślają i podbijają siebie wzajemnie, a ponadto wszystkie trzy wyglądają ze sobą dobrze. Gdyby zaznaczyć je punktami i połączyć, otrzymamy trójkąt równoboczny.
Teraz gdy wiemy już na czym polegają konkretne zestawienia barw, musimy zdecydować się jaki efekt chcemy osiągnąć. Jeśli zależy nam na podkreśleniu i wybiciu koloru oczu, należy wybrać np. cień lub pomadkę w kontrastującym odcieniu. Jeśli wolimy stworzyć efekt spójnej całości makijażu, włosów i stroju, stosujemy barwy harmonizujące (analogiczne lub monochromatyczne). Posługując się triadą, stworzymy świetnie zgrywające się ze sobą trio.
Jednak w przypadku doboru barw, nie wystarczy wiedzieć, że np. mamy zielone tęczówki. Ważne jest by bardziej określić kolor oczu, gdyż w zależności od tego, jaki on jest, określimy czy kontrastować z nim będzie bardziej czerwień, czy może róż. Dowiemy się też jak intensywne powinny być te barwy. Warto pamiętać, że jeśli np. jasny zielononiebieski zestawimy z intensywnym pomarańczowym kolorem, sprawimy że nasz kolor zniknie, gdyż zostanie zupełnie stłumiony. Dlatego intensywność kolorów makijażu czy ubrań dobieramy do intensywności tego, co chcemy podkreślić. Skąd więc wiedzieć jakie dokładnie odcienie o jakiej intensywności będą nam pasować? Tutaj właśnie zaczyna się analiza kolorystyczna.

Aby samodzielnie stworzyć swój profil kolorystyczny, warto posłużyć się aplikacją Adobe Color CC (klik), która jest zupełnie darmowa. Należy wgrać do niej swoje zdjęcie zrobione w świetle dziennym, jak najwierniej oddające rzeczywiste kolory. Na zdjęciu widoczne muszą być oczy, skóra i włosy. Do dyspozycji mamy pięć punktów, które możemy dowolnie przesuwać, a tuż pod zdjęciem znajduje się pięć kwadratów, które odzwierciedlają kolory na których zatrzymane zostały punkty. Proponuję dwa wskaźniki ustawić na twarzy w różnych miejscach, dwa na włosach oraz jeden na oku. Teraz możemy sprawdzić jakie kolory są dla nas przypisane. Wystarczy wybrać z listy odpowiednie zestawienie. Należy pamiętać, że kolory te są pewną wariacją i nie oddają w 100% tego, jak wyglądamy w rzeczywistości.
Nie zapamiętamy każdego pasującego dla nas odcienia, dlatego naszą analizę warto utrwalić. Pod spodem mamy nazwę każdego koloru zapisaną w systemie RGB oraz HEX. Wystarczy więc wejść w program do obróbki zdjęć typu Photoshop, GIMP, Corel czy nawet Photoscape, następnie odnaleźć ustawienia kolorów i własnoręcznie wpisać parametry RGB. Później rysujemy kwadrat lub koło w tym kolorze. W ten sposób robimy „rozpiskę” tego, co pasuje do naszej skóry, oczu oraz włosów. Jeśli wasz wygląd jest „spójny”, niektóre kolory mogą się powtarzać. Teraz wiecie już które kolory podkreślają różne elementy waszego wyglądu.


Pamiętajcie jednak, by nawet taką analizę traktować z przymrużeniem oka, gdyż zdjęcie nie odda dokładnie waszego wyglądu, a jeden kolor nie określi idealnie odcienia waszej skóry. Dlatego nie szukajcie dokładnie tych samych odcieni, ale czegoś blisko. Czasem może was zaskoczyć, że świetnie pasuje coś, czego w waszym profilu kolorystycznym nie ma. Mój kolor oczu idealnie podkreśla jasny, cytrynowy cień, podczas gdy w moim profilu żaden odcień żółtego nie pojawia się odnośnie oczu. Wydaje mi się, że kolory w mojej analizie są trochę za mało intensywne. Nie spisujcie jakiegoś koloru na straty tylko dlatego, że wasz profil go nie obejmuje. Najważniejsze jest to, by coś po prostu wam się podobało. Nie zamykajmy się w sztywnych ramach :)

Mam nadzieję, że tworzenie własnej analizy będzie dla was przede wszystkim dobrą zabawą i sugestią. Uznałam, że post tego typu będzie lepszy niż tworzenie postów w stylu „Jakie kolory pasują niebieskiej tęczówce?”, bo zawsze lepiej wiedzieć dlaczego coś robi się tak a nie inaczej, zamiast tylko wkuć coś na pamięć bez zrozumienia. Sens ma natomiast pokazywanie gotowych makijaży podkreślających np. dany kolor oczu i jeśli chcielibyście, bym zaczęła takie tworzyć, piszcie w komentarzach.


A co wy myślicie o analizach kolorystycznych? Zwracacie uwagę na zalecenia dla waszego typu urody?

Pamiętajcie, że to już ostatni tydzień konkursu z nagrodą w postaci kosmetyków Estee Lauder!




Nie zapomnijcie o Instagramie!

Instagram

I Facebooku!

39 komentarzy:

  1. Szczerze mówiąc zwykle intuicyjnie dobierałam sobie kolory, zarówno ubrań, jak i makijażu. Wiem tylko, że źle się czuję w szarościach i zieleniach na oku i tego raczej staram się trzymać :) Ale bardzo ciekawy post, może zrobię sobie taką analizę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To przekracza moje możliwości. Nie wiem nawet jaki mam typ urody a dobór kolorów... To juz jest poza zasięgiem

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę to skomplikowane szczerze mówiąc:) Ja do moich oczu lubię dobierać szarawe lub brązowe cienie, bo te ładnie podbijają tęczówkę, a co do kolorów ubrań-przeczytałam niedawno, że powinna mi pasować np. fuksja i biel i to był strzał w dziesiątkę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fachowo opisane :) Do mnie z pewnoscia lepiej pasują chlodne barwy,batomiast z doborem cieni do powiek mam problem, bo moje oczy są zielono - brązowe.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi w tym pomogła stylistka w pewnym salonie, jestem wiosną i w tych kolorach czuję się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakoś nigdy się w to nie zagłębiałam, gdyż bardzo rzadko maluję oczy - przeważnie na nich gości sam eyeliner;). Ale jeżeli dobrze zrozumiałam tę analizę kolorową, to dobre odcienie cieni sobie wybieram :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Według analizy kolorystycznej pasują do mnie typowo chłodne barwy. Zazwyczaj sięgam po takie właśnie odcienie, jednak wyjątkiem jest czerwień. Mam kilka nieco cieplejszych bluzek w odcieniach czerwieni i też mi w nich dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Według analizy kolorystycznej pasują do mnie typowo chłodne barwy. Zazwyczaj sięgam po takie właśnie odcienie, jednak wyjątkiem jest czerwień. Mam kilka nieco cieplejszych bluzek w odcieniach czerwieni i też mi w nich dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszzce takiej anazlizy to nie widziałam , ale jest bardzo interesująca muszę przyznać. Ja zwykle dobieram sobie kolory nude, ewentualnie błękity w przypadku cieni do oczu :* Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie skomplikowane to wybieranie kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow ! Świetny post i bardzo pomocny! Ja zawsze mam problem z wyborem cieni I zazwyczaj kończy się to na podstawowych cieniach które już wiem że sa sprawdzone.

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super :) Bogactwo informacji. Nie miałam pojęcia, że taka analiza w ogóle istnieje. Sama często widzę, że jedne barwy pasują mi bardziej, a inne mniej, ale robię to "na wyczucie". A tu proszę, jaka analiza :) Pozdrowionka serdeczne!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jestem mieszana np makijaż raczej wybieram chłodny( ale nie zawsze), a ubrania zdecydowanie w ciepłej tonacji :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Staram się wybierać pastelowe kolory.

    OdpowiedzUsuń
  15. A mi się zmienia, niby jestem zimna, a wolę ciepłe ostatnio, więc zmieniam podkład :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Ucze się na fryzjerke wiec powinnam znać koło barw ale w sumie i tak nie stosuje się do tego :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim zdaniem najważniejsze, aby osoba nosząca dany kolor czuła się w nim dobrze :)
    >FOXYDIET<

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja dzięki malowaniu odkryłam w końcu, że zdecydowanie jestem ciepłym typem :). Ale też uważam, że takie analizy warto traktować z przymrużeniem oka :D Choć na pewno są bardzo pomocne :). Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajnie przygotowany post! Przyznam szczerze, że mimo iż w jakimś tam zakresie mam wiedzę na ten temat, to traktuję ją dość po macoszemu. Za bardzo kocham kolory w makijażu, żeby się zamykać, więc standardowy dzienny makijaż opiera się w pewnym stopniu na dopasowaniu, ale już wszystkie inne, bardziej artystyczne, to prawdziwe kolorowe szaleństwo ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam książkę na ten temat, ale się jeszcze za nią nie zabrałam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawy wpis, muszę dokładnie przestudiować :)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Wydaje się to bardzo trudne, ale świetnie wszystko opisałaś =)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chciałabym się trochę bardziej na tym znać. Póki co to dla mnie czarna magia.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zazwyczaj kolory wybieram intuicyjnie, a jak już to skupiam się na cieniach dla zielonych i brązowych oczu. Mam taką ciekawą mieszankę na tęczówce, i dzięki kolorom mogę podbić albo brązy albo zielenie w moich oczach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja zawsze wszystko wybieram na wyczucie tak, żebym potem dobrze się w tym czuła. Na przykładzie bardzo lubię beże w matach :)

    https://roseaud.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeśli już mam zrobić sobie makijaż, to zwykle jest bardzo delikatny ;) Jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy, że makijaż powinno także dopasować się do koloru włosów. Będę pamiętać o poleconej przez Ciebie aplikacji! Masz rację, nie warto zamykać się w sztywnych ramach :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja w ogóle nie zwracam na to, jakie kolorki "powinnam" nakładać:) jestem fanką nudziaków ale zdarza mi się używać zarówno fioletów, jak i miedzi, brązów czy złota:) Moja tęczówka nie ma żadnego wyrazistego koloru, ale najbliżej jej do zielonego:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie zwracałam na to uwagi, a chyba powinnam bo po przeczytaniu posta mam wrażenie, że źle się maluję. :/

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawy post. Zajrzę do aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ciekawy post! I już myślałam, że znajdę prostą odpowiedź ;) Zajrzę do aplikacji, ciekawa jestem, czego się dowiem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. tak naprawdę nigdy nie zwracałam uwagi czy dany kolor mi pasuje z reguły jeśli już się maluję cieniami to dobieram takie kolory aby pasowały do całego stroju :)
    Ciekawy post :*
    dyed-blonde.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy jakoś specjalnie o tym nie myślałyśmy ale jest to bardzo ciekawe! :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Nigdy w ten sposób nie dobierałam kolorów...ale być może jest to świetny sposób na sprawdzenie, co pasuje, a co nie

    OdpowiedzUsuń
  34. Strasznie skomplikowane te analizy kolorystyczne. Jeśli chodzi o ciuchy to nigdy się do nich nie stosuje , wybieram to w czym dobrze się czuję oraz to w czym według mnie dobrze wyglądam . Natomiast jeśli chodzi o kosmetyki staram się wybierać kolory uniwersalne np. brązy .

    OdpowiedzUsuń
  35. Po próbach i błędach widzę w czym jest mi dobrze. Takie porady też pomagają.

    OdpowiedzUsuń