28 listopada 2015

Porównanie cieni do brwi: Golden Rose vs. Kobo


Cześć wszystkim :)
Dwa tygodnie temu robiłam recenzję porównawczą kredek do brwi z Golden Rose oraz Catrice. Dziś znów zajmiemy się produktami do brwi, tym razem będą to cienie. Porównajmy więc bardzo popularne cienie z Kobo i Golden Rose.



Kobo, Eyebrow Colour, 302 Ash
Cena: ok. 15 zł
Waga: 2 g
Gama kolorystyczna: dostępne są 4 odcienie od bardzo jasnego,  po prawie czarny.
Recenzja:
Pierwszą pochwałę Kobo zbiera ode mnie za bardzo jasny odcień Light. Osobiście wolę ciemniejsze brwi, ale jestem pewna, że ucieszą się z niego dziewczyny o bardzo delikatnej urodzie. Odcień ten tylko delikatnie podkreśli kształt i wypełni luki między włoskami. Produkt znajduje się w takim samym opakowaniu, jak pojedyncze cienie tej firmy – plastikowym słoiczku z odkręcanym wieczkiem i przezroczystą szybką. Kolor Ash jest w chłodnym odcieniu i łatwo nabiera się na pędzelek. Aplikacja jest łatwa i przyjemna. Produkt utrzymuje się naprawdę długo. O wiele szybciej schodzi jednak z miejsc, gdzie włosków jest mało, przez co po kilku godzinach tworzą się bardzo delikatne prześwity. Jest to jednak efekt, który można zaakceptować. Cień jest bardzo wydajny – wystarczy na wiele miesięcy.





Golden Rose, Eyebrow Powder, nr. 105
Cena: ok. 10 zł
Waga:
Gama kolorystyczna: do wyboru mamy 7 kolorów, wśród których są odcienie chłodniejsze i cieplejsze.
Recenzja:
Pierwszą próbę puder ten przeszedł już przy otwarciu. Opakowanie wyleciało mi z ręki, na szczęście było zamknięte. Oprócz minimalnego ukruszenia się cienia, nic złego się nie stało. Cień znajduje się w czarnym, plastikowym opakowaniu zamykanym na zatrzask. Mój jest w średnim, chłodnym kolorze. Przy następnym opakowaniu skuszę się na coś troszkę jaśniejszego. Zdziwiła mnie miękkość produktu, jednak tłumaczy to, dlaczego nazwany on został pudrem. Już przy delikatnym przejechaniu po nim pędzelkiem, delikatnie się kruszy. Nie jest to jednak uciążliwe i da się zminimalizować do minimum poprzez „stemplowanie” włosiem zamiast „szurania”. Aplikacja jest prosta i łatwa, a trwałość naprawdę dobra. Do cienia dołączono pędzelek z gąbeczką. Niestety, nie nadają się one do niczego. Pędzelek jest sztywny i bardzo gruby, przez co o precyzyjnej linii można zapomnieć. A gąbeczka? Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia po co ktoś umieszczał gąbkę przy pudrze do brwi. Poza tym, w opakowaniu nie ma miejsca na ten pędzelek, więc trzeba trzymać go osobno. Znalazłam mu jednak inne zastosowanie – idealnie nadaje się do czyszczenia zakamarków np. klawiatury ;)


Podsumowanie:
Oba produkty są świetne i mogę je szczerze polecić. Fajne kolory, dobra trwałość, czego chcieć więcej? Zasadniczą różnicą jest jedynie ich miękkość, która sprawia, że puder z Golden Rose ciut lepiej się rozprowadza, bo po jednym przyłożeniu do niego pędzelka, można zrobić dłuższą linię. Kolorystycznie bardziej odpowiada mi Kobo, jednak to kwestia doboru odpowiedniego odcienia. Kto wygrywa bitwę? Werdykt może być tylko jeden: remis :)

Jakie są wasze ulubione cienie do brwi? Mieliście te z Kobo i GR?

Nie zapominajcie o konkursie...
... i Instagramie!
Instagram

74 komentarze:

  1. Widziałam ostatnio cienie do brwi z Inglota na wyspie i bardzo mnie zainteresowały. Obecnie używam pomadę z Inglota, ale pewnie i na GR kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od dłuższego czasu korzystam z Duo z Catrice, bardzo je lubię, ogólnie podkreślanie cieniem to mój ulubiony sposób na brwi. Kiedy skończę swoje zapasy, na pewno zerknę na któryś z tych ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam bo używam jedynie żeli do brwi ale oba prezentują się u Ciebie bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków :D Ciekawa jestem jakby się u mnie sprawdziły ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Cień z GR mam i bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aktualne man z Essence ale kusi mnie Golden Rose :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja raczej nie używam , mam bardzo ciemne brwi przy jasnej karnacji i kiedy próbuję je poprawić to zazwyczaj wychodzi masakra ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja używam w tej chwili tylko kredki do brwi, ale się zastanawiam nad czymś innym, bo wydaje mi się, że jest za ciepła. Dzięki za polecenie cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieni jeszcze nigdy nie używałam.Używam tylko kredki ale chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chciałabym idealnie nauczyć się akcentować swoje z natury ciemne brwi. Niestety nie jest to proste i z zazdrością oglądam zdjęcia dziewczyn, które mają ślicznie wyrysowaną linię brwi.
    Mam paletkę od Ori- składa się z ciemniejszego i jaśniejszego cienia oraz wosku. Czy polecam? Tak jak mówiłam nie jestem ekspertem w tej dziedzinie, ani nie mam porównania.
    Prezentowanych przez Ciebie cieni nie znam, ale znam za to GR i wiem, że ich produkty są świetne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oba mają bardzo przyjemne kolory, naturalne bardzo. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używam cieni do brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Używam tego cienia z Kobo, jak dla mnie (posiadaczki raczej gęstych brwi) to ideał. Odkąd otrzymałam Kobo, w mojej kolekcji przybyło kilka produktów do brwi, a ja i tak zawsze wracam do tego cienia! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam pomadę do brwi z Inglota i jestem z niej zadowolona, polecam :) Natomiast tych kosmetyków nie znam, ale do brwi potrzebuję woskowej konsystencji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. hm oba produkty mnie zainteresowały, podobają mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie używałam cieni do brwi, jakoś wygodniejsza dla mnie jest kredka, czy też żel :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używamy cienia do brwi. Na Twoich brewkach oba świetnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cieni nie używam , wolę kredki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy wcześniej nie używałam cienia do brwi, ale na ten z GR mam ochotę już od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie używałam cieni do brwi, ale jak dla mnie ten odcień Kobo idealnie współgra z Twoim brwiami :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Cienie jak cienie ale te rzęsy !!! podziwiam :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Szczerze przyznam, że w moim makijażu często pomijam brwi. DO tej pory wychodziłam z założenia że wystarczy je ładnie wyregulować i już. Ale im więcej oglądam dziewczyn na YT czy czytam blogi tym bardziej dochodzę do wniosku że przydałoby się coś z nimi zrobić, żeby kolor był bardziej zbliżony do koloru włosów i w ogóle. Może właśnie skuszę się na ciebie ? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie używałam nic do brwi, ale może się skuszę na GR :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Akurat żadnego z tych nie używałam, więc ciężko mi porównać ;) Ale czytając recenzję, uważam że oba są świetne i warte uwagi!

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie używam cieni do brwi bo robię regularnie hennę, ale może przed kolejną wypróbuję cienie i się do nich przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nice blog! Great post!


    http://kissthestarsblog.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja najczęściej mam czarną kredkę, albo w ogóle nie maluję brwi ale w końcu kupię sobie jakiś cień. Dobry pomysł żeby czyścić klawiaturę tymi pędzelkami, ja mam kilka takich niepotrzebnych to też tak użyję, po co wyrzucać ? :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Oooo, dziewczyno, czytasz mi w myślach tym wpisem! Właśnie tego szukałam, bo nie wiem co kupić :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajnie, że porównujemy produkty z podobnej półki cenowej i w dodatku tak niskiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie znam tych produktow, ale Twoja recenzja sklania mnie do pewnych zakupow... :D

    OdpowiedzUsuń
  32. nie znam tych produktow, ale Twoja recenzja sklania mnie do pewnych zakupow... :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeden jak i drugi prezentują się bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nakładam zwykły cień do powiek na brwi i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja mam już swoje ulubione cienie do brwi i jak narazie nie będę ich zmieniać, a używam ich już od ponad roku :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie poznałam jeszcze produktów firmy Kobo, ale widzę, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Fajnie piszesz o kosmetykach :)

    http://chicporadnik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie używałam jeszcze tych kosmetyków. Ładnie się prezentują, nawet po 8 godzinach :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Używałam zestawu cieni do brwi od Oriflame i byłam zadowolona. ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja do tej pory nie używałam cieni do brwi, zawsze w tym celu używałam po prostu cienia do powiek;) ale że otworzyli stoisko z GR muszę się przyjrzeć bliżej ich produktom;)

    OdpowiedzUsuń
  41. wiele słyszałam o obu markach, choć nie miałam przyjemności jeszcze spróbować żadnej z nich jeśli chodzi o produkty do makijażu, myślę jednak że kiedy skończy się mój ulubieniec do brwi z Esence, to pokuszę się na któryś z tych cieni, jeśli znajdę kolorystykę :p
    co do Twojej przygody w Pradze - to jest najfajniejsze w podróżach, że nigdy nie wiesz co Cię spotka :D szkoda tylko, że wychodziliście na nogach, ale przynajmniej było aktywnie :D

    OdpowiedzUsuń
  42. nie stosowałam, więc wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie maluję ogólnie brwi, ponieważ nie wygląda to u mnie ładnie ale słyszałam dużo dobrego o tym produkcie do Golden Rose ;) Bardzo fajna recenzja ;)
    Zapraszam do mnie ! :) Klik
    może obs za obs ? jeśli tak to zacznij a ja się zrewanżuję :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie miałam żadnego z nich, ale planuję kupić KOBO

    OdpowiedzUsuń
  45. Super post ! Może wspólna obserwacja ? Jeśli tak daj znać na moim blogu :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każda obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Przyznam, że nie lubię malować brwi i tego nie robię. Jestem zadowolona ze swoich :) Idealne może nie są ale nie narzekam na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam ten z Golden rose - niekończący się produkt :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Też zauważyłam, że pędzelek nie nadaje się zwłaszcza do brwi. Ja używam do brwi palety Kryolan:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Moim zdaniem Kobo wygląda nieco lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  50. ja caly czas uzywam brown kit z MUA i jestem zadowolona, tych 2 nie znam ale wygladaja bardzo ladnie po aplikacji :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie mam żadnego z nich ,ale fajnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Kiedyś kupiłam Kobo na wesele, kolor dość specyficzny, rzadko go używam, byłam zadowolona. Ogólnie nie trafiłam chyba nigdy na jakiś bubel tej marki. Z GR miałam tylko pomadki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Koniecznie muszę zaopatrzyć się w jakieś nowe cienie. O Kobo słyszałam wiele dobrego, dlatego na pewno je wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Nie używałam nigdy cieni do brwi ale powyższą recenzją jestem zachęcona do wypróbowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  55. Akurat tych cieni nie używam, ale i tak wolę ciebie do brwi od kredek (zazwyczaj są bardziej trwałe). Nic jednak nie zastąpi mi wizyty u kosmetyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Bardzo fajne, i faktycznie wystarczą na długi czas :)

    OdpowiedzUsuń
  57. nie stosuje takich kosmetyków ;D

    OdpowiedzUsuń
  58. Merry Christmas

    http://chicporadnik.blogspot.com/2015/12/merry-christmas-2015.html

    OdpowiedzUsuń
  59. Mam puder GR z Twojego powodu :P jakis czas temu przypadkiem znalazlam Cie w internecie i uznalam, ze mamy bardzo podobny typ urody - teraz podpatruje u ciebie rozne rzeczy z makijazem zwiazane i zdecydowanie jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Chyba się skuszę, bo cena też przystępna, bardzie odpowiada mi ten lepiej rozprowadzający się czyli z GR. Ciekawy masz blog z tekstami w zwięzłej formie, co bardzo mi odpowiada, dodaję do obserwowanych.

    OdpowiedzUsuń
  61. Mam cień z GR i naprawdę go lubię :) Zastosowanie pędzelka genialne! na pewno sprawdzę go na swojej klawiaturze :D

    OdpowiedzUsuń
  62. Ciekawe porównanie, jak dla mnie wygrywa kobo ; ) też mam jasne brwi i nie wiem jak ty ale zawsze mam problem z dobraniem kosmetyków do brwi ponieważ zwykle bywają za ciemne

    OdpowiedzUsuń
  63. Mam cień GR i bardzo go lubię :), ale ostatnio eksperymentuję z płynnymi formułami ;).

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja zastanawiam się nad zakupem paletki Naked Basic ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. Nie używałam jeszcze cieni do brwi z Golden Rose, ale dzięki Tobie chyba się skuszę!
    Świetny post! :)
    http://oliviaa-life.blogspot.com/ Pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  66. Mam z GR ale mój nie miał pędzlka ;c ale i tak teraz uwielbiam kredke Maybelline ;)

    OdpowiedzUsuń