25 lutego 2018

Magic levereg, czyli sprężynki do loków | Recenzja

magic levereg
Cześć Piękni! 
Moje włosy od zawsze były dla mnie niemałym wyzwaniem. Są bardzo trudne w stylizacji. Nie są ani do końca proste, ani też kręcone czy falowane i nie poddają się bez walki. Wyprostowane - kręcą się, a pokręcone - prostują. Kiedy moje włosy były długie i ciężkie, właściwie nie było sposobu by je okiełznać. Po ścięciu zaczęłam jednak testować różne ciekawe metody a dzisiaj przedstawię wam jedną z nich.


Co mówi producent?
"Niezwykłe łatwy i praktyczny sposób na zmianę fryzury. Nie chcesz wydawać fortuny na fryzjera i mieć profesjonalną fryzurę? Magiczne spirale to rewolucyjny sposób, łatwy, do samodzielnego układania włosów. Można stosować na krótkich i długich włosach. Są wykonane z bardzo specyficznej gumy i wzmocnionego termoformním nylon. Można użyć dowolnego produktach do pielęgnacji włosów (pianka , lakier). Rolki są miękkie, więc można w nich spać. Możesz użyć wygodnie w domu."
Cena: w zależności od ilości "papilotów" oraz długości ceny są różne ; podstawowy zestaw do średniej długości włosów kosztuje mniej niż 10 zł
Zawartość opakowania: w zależności od wybranego zestawu, składa się on ze sprężynek oraz "radełka", za pomocą którego umieszczamy włosy wewnątrz 


magic levereg
Tuż po zdjęciu sprężynek

Oprócz tego, że moje włosy są trudne w stylizacji i utrzymaniu uzyskanej fryzury, są wyjątkowo odporne na stylizacje z użyciem ciepła. Loki uzyskane za pomocą lokówki czy prostownicy utrzymują się u mnie co najwyżej trzy godziny (również te wykonane przez fryzjerów). Jeśli chodzi o prostowanie, jest trochę lepiej, ale wystarczy odrobina wilgoci, by włosy zaczęły się wykręcać. Od zawsze najlepsze efekty uzyskiwałam stosując metody bez użycia ciepła.
Tak się jednak składa, że jestem beznadziejna jeżeli chodzi o fryzjerskie sprawy i mam dwie lewe ręce do czesania. Dlatego mimo prób robienia loków na opaskę, koczki, zakręcanie wokół własnej osi itd., zawsze efekt był tragiczny - np. jedna strona w ogóle się nie pokręciła, loki były kwadratowe itp. Kiedy więc obcięłam włosy, uzyskując długość, którą można zakręcić w takich sprężynkach, postanowiłam od razu je wypróbować. Postanowiłam nie opisywać tutaj kosmetyków, których używam do stylizacji, bo nie jestem w stanie nic konkretnego wam polecić. Jeśli znacie jakieś fajne pianki czy inne produkty utrwalające, dajcie znać!
Zacznę od informacji, która interesuje wiele osób. Tak - w tych sprężynkach naprawdę można spać. Są wyczuwalne i troszeczkę przeszkadzają, ale jeśli nauczycie się nakładać je w taki sposób, aby włosy zebrane były dość wysoko, a sprężynki skierują się do góry, uda wam się podłożyć poduszkę nisko pod głowę i nie będziecie musieli na nich leżeć. 


loki bez użycia ciepła
Kilkanaście minut po zdjęciu magic levereg

Jak zatem nałożyć te dziwne cuda na włosy? Początkowo sprawiało mi to dużą trudność, wyrwałam też wiele włosów. Wszystko jest jednak kwestią nauki. Na początku róbcie to zawsze przy lustrze. Łapiemy pasmo włosów, skręcamy je wokół własnej osi tak, aby skręt był jak najbliżej skóry głowy i umieszczamy w oczku "radełka", na który wcześniej naciągnęliśmy sprężynkę. Następnie zsuwamy sprężynkę z radełka, jednocześnie ciągnąc radełko na zewnątrz, a ono ciągnie za sobą włosy. Kiedy już je wyciągniemy, sprężynka wraca do swojego kształtu. Opis wydaje się skomplikowany, jednak nie jest to nic trudnego.
Sprężynki stosuję zawsze na noc, ponieważ tylko wtedy mam pewność, że moje loki utrzymają się kilka/kilkanaście godzin. Zdejmuję je dosłownie na chwilę przed wyjściem. Skręt jaki otrzymujemy jest właściwie taki, jak kształt sprężynek. Pasma są więc dosyć płaskie, zakręcone na "okrągło". Mnie efekt tuż po zdjęciu nie do końca się podoba, ale w ciągu pół godziny loczki delikatnie się rozprostowują i wszystko wygląda fajnie. Zauważyłam też, że o wiele fajniejszy efekt uzyskiwałam przed podcięciem włosów, teraz są trochę za krótkie. Należy jednak wziąć pod uwagę, że magic leverag nie daje efektu odbicia włosa u nasady.


magic levereg
Po kilku godzinach, bez użycia lakieru ani innych produktów utrwalających


Ostatnio kupiłam sobie słynne wałki na rzepy, będę więc porównywać obie metody i na pewno dam znać jak sprawdziły się wałki. Komu polecałabym magic leverag? Na pewno osobom o średniej długości włosach (mniej więcej do ramion) lub dłuższych, jeśli nie chcecie kręcić włosów od nasady, a same końce. Istnieją, co prawda, sprężynki dla osób o długich włosach, ale całość jest droższa i nie jestem pewna, czy jest to najlepsza metoda dla takiej długości. Jest to też świetna metoda dla osób, które muszą lub chcą aby włosy kręciły się podczas snu :)

Znacie magic leverege? Jak wy lubicie kręcić swoje włosy?




Nie zapomnijcie o Instagramie!

Instagram

I Facebooku!

18 komentarzy:

  1. Mam takie sprężynki, ale efekt nie utrzymuje się u mnie zbyt długo. Lepiej chyba spisuje się u mnie kręcenie włosów na gąbkowe papiloty lub folię aluminiową :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie stosowałam takiego podkręcenia, zawsze używałam lokówek...i niszczyłam przez to włosy. :/ Super wyglądasz! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię czasem takie gadżety, ot raz na jakiś czas.
    Chętnie bym spróbowała. Ostatnimi czasy jakoś też kręcę włosy ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają super, oj ciekawe ile u mnie by się włosy tak utrzymały, normalnie przy lokówce szybko odpadają bo po jakiejś godzinie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, czekam na porównanie z wałkami! Moje włosy też są oporne na stylizację (za to jak tylko je zepnę w domu, to odkształcają się jak szalone).

    OdpowiedzUsuń
  6. Do twarzy Ci w takich lokach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam te sprężynki ale u mnie się nie sprawdziły. Mam za długie i zbyt gęste włosy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam kręcić włosy, bo z natury mam bardzo proste... muszę je kupić, bo dają świetne loki 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Eidizlam ostatnio takie sprężynki i zastanawiałam się nad zakupem :)
    Twoje wpisy wyglądają obłędnie:)
    Pozdrawiam i obserwuje 💋

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny efekt. U siebie wolę jednak proste włosy :)
    Z przyjemnością dołączam do grona obserwatorów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o nich, ale nie miałam okazji ich używać, teraz wiem, żeby je sobie zamówić. Stosowałam zwykłe wałki, ale jeśli chodzi o spanie to było mi nie wygodnie.

    Pozdrawiam,
    https://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz widzę taką metodę, do robienia loczków na głowie. Jak kiedyś wpadną w moje ręce takie sprężynki (bo w sklepach jeszcze takich nie znalazłam), to z pewnością je przetestuję :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny efekt, masz piękny kolor włosów! <3
    Oj ja ostatnio miałam pokręcone włosy na studniówkę! :D Oczywiście sama sobie tego nie robiłam, bo też jestem trochę beznadziejna we "fryzjerskich" sprawach :) Jednak jeśli już to preferuję tradycyjną lokówkę... od jakiegoś czasu w sumie czaję się na taką, która sama zbiera i zakręca pasma włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam, nie stosowałam, ale rzeczywiście można uzyskać podobno trwalsze efekty

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie używałam nigdy takich sprężynek, ale podoba mi się efekt jaki uzyskałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajny efekt można nimi uzyskać ;)

    OdpowiedzUsuń