20 lutego 2018

Jak farbuję włosy na różowo? Przegląd różowych farb do włosów cz. 1


Cześć Piękni! 
Całkiem niedawno opowiadałam wam jak obcięłam moje długie blond włosy i przekazałam je fundacji Rak n' Roll (klik). Zapowiedziałam wam też, że powiem parę słów na temat farbowania, a ponieważ sama poszukiwałam tego typu informacji przed ufarbowaniem włosów, mam nadzieję, że komuś ten post się przyda :) Musiałam podzielić go na dwie części, ponieważ przy zbyt dużej ilości wrzuconych zdjęć z Instagrama, zaczęły one na siebie nachodzić.


Postanowiłam, że od razu po obcięciu włosów ufarbuję je sama i tak też zrobiłam. Przed farbowaniem szukałam recenzji, zdjęć i opisów, aby znaleźć najlepszą farbę. Informacji na temat różowych włosów wcale nie jest jednak tak wiele, jak mogłoby się wydawać. 
Mój pierwszy (a że nie ostatni, to zaraz się przekonacie) wybór padł na piankę Trendy od Venita. Na jej temat słyszałam najwięcej pozytywnych opinii. Szukałam ciepłego różu, czegoś co nie da mi czystego koloru, a będzie lekko stonowane, taki różo-blond (z naciskiem na róż). Dlatego też zdecydowałam się na kolor 33 Urzekająca Purpura. Jak wygląda ten kolor oraz jego porównanie do bardziej popularnego odcienia 32 Intrygujący Róż, o którym jeszcze opowiem, możecie znaleźć u Dzikiej Wózkowej (klik). Nie rozjaśniałam włosów, ponieważ nie chciałam ich niszczyć. Liczyłam też, że na moim blondzie kolor wyjdzie taki, jakiego oczekuję - wyraźny i widoczny, ale stłumiony naturalnym odcieniem. Udało się to połowicznie. Tutaj macie zdjęcia z tego okresu:




Jak więc widać, kolor wyszedł bardziej czerwony, niż różowy. A w zasadzie wszystko zależało od światła, bo przy sztucznym świetle lub braku światła włosy wyglądały bardziej fioletowo. Na żywo różowo-czerwono, a na zdjęciach w zasadzie były czerwone. 
Pianka ta utrzymuje się krótko i już po tygodniu, czyli po ok. 2-3 myciach musiałam po raz kolejny farbować włosy. Nie zostawia ona natomiast żadnych śladów na ubraniach czy poduszkach - jedynie na ręczniku, w który wycieramy mokre włosy. Uważajcie na to, a najlepiej używajcie do włosów ciemnych ręczników, bo ja (mimo stosowania odplamiacza) mojego nie doprałam. Cena pianki to ok. 10 zł i przy długości włosów do ramion wystarcza na ok. 2,5 użycia (ja dawałam jej dużo). Największą wadą okazało się jednak dla mnie to, że pianka ta nierówno złapała moje włosy. W niektórych miejscach koloru nie było prawie w ogóle, moje włosy były trochę w ciapki. Postanowiłam więc wypróbować coś innego :D

Przeglądając farby w Naturze natrafiłam na szampony koloryzujące Marion. Wiem, że firma ta posiada ciekawe kolory w swojej ofercie, jednak nigdzie ich nie znalazłam. Znalazłam natomiast szampon w kolorze Wiśnia, który na zdjęciu poglądowym dość mocno wpadał w róż, więc... tak :D Kupiłam szampon patrząc na zdjęcie, zamiast nazwę koloru. Już podczas farbowania wiedziałam, że jest to zły pomysł, ponieważ farba okazała się bordowa. Ostateczny efekt jednak nie był wcale zły i włosy rzeczywiście miały różowy poblask. Szampon ten jest bardzo tani - kosztuje kilka złotych. Kolor był jednak zdecydowanie za ciemny, dlatego też zrezygnowałam z tej "farby. Nie zauważyłam jednak żadnego negatywnego wpływu na włosy, tak samo jak w przypadku pianki Venita. Tutaj macie zdjęcie:


W drugiej części opowiem wam co jeszcze testowałam i przy jakiej farbie zostałam na dłużej :) Jeśli znacie jakieś fajne kolorowe farby, dajcie znać!



Nie zapomnijcie o Instagramie!

Instagram

I Facebooku!

10 komentarzy:

  1. Też ostatnio pofarbowałam włosy na różowo tylko że niechcący. Trochę za dużo nawaliłam płukanki do wody :D Szok trochę trał jaki róż mi wyszedł :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się bardzo podoba efekt po farbie Marion - ale ja takie kolorki lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawą masz tą fryzurkę i taką niebanalną.
    Kolorek bardzo ładny.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie miałam takiego koloru, ja ciagle farbuje na blondy :D U Ciebie fajnie ten kolorek wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem Ci, że kolor włosów z ostatniego zdjęcia na instagramie to petarda ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurde zawsze mi się marzyly kolorowe włosy, ale jakoś nie mam odwagi :/ Po za tym już widzę jak mój szef by zareagował na nietypowe włosy xd
    https://czytammwpociagu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Twoje nowe włosy, są piękne ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam płukanki fioletowej i różowej z natury i są super ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale Ci pasuje taki kolorek! Pięknie kontrastuje z Twoimi niebieskimi oczami! Super <3
    Ja kiedyś miałam straszną fazę na kolorowe włosy, szczególnie na czerwień.. ale też na jakieś niebieskie końcówki, pasemka.. cokolwiek... Niestety jestem posiadaczką dosyć ciemnych włosów i żeby jakiś kolor je złapał musiałabym mocno rozjaśniać :( Ahh, jak ja przeklinałam te włosy, będąc w gimnazjum, że nie są w kolorze blond! Wtedy każdy kolor fajnie by łapał.. :)

    OdpowiedzUsuń