14 marca 2018

Collection Lasting Perfection Concealer | Recenzja

Lasting Perfection
Cześć Piękni! 
Korektor Collection Lasting Perfection lata swojej świetności ma już chyba za sobą. Sama używałam go jakiś czas temu i wspominałam go bardzo dobrze, dlatego też postanowiłam kupić go po raz kolejny i sprawdzić, czy mój zachwyt był uzasadniony, czy wręcz przeciwnie.


Co mówi producent?
"Collection 2000 Lasting Perfection Ultimate Wear Concealer to korektor, który w doskonały sposób ukrywa niedoskonałości, krostki czy przebarwienia. Jest on idealny do maskowania worków i cieni pod oczami - a co ważne - nie obciąża skóry wokół oczu i pod oczami, która jak wiadomo jest bardzo delikatna."
Opakowanie: typowo "błyszczykowe"
Pojemność i cena: 6 ml, ok. 20 zł

Kiedy kilka lat temu stosowałam korektor Collection, dopiero zaczynałam swoją przygodę z makijażem. Po tym czasie w wielu kwestiach jestem bardziej świadoma, rozwinęły się również moje umiejętności. Dlatego byłam bardzo ciekawa mojej opinii na jego temat "po latach".

Korektor ten zapamiętałam jako zastygający i świetnie kryjący, wówczas niewiele takich produktów było na polskim  rynku, nie mówiąc już o dość niskiej cenie. W międzyczasie pojawiły się jego zamienniki, kamuflaże Catrice czy chociażby ostatnia nowość Makeup Revolution.
Lasting Perfection jest dosyć gęsty. Jak to zwykle bywa w przypadku korektorów zastygających, utlenia się i ciemnieje, jednak byłam na to przygotowana. Używam go w jedyne miejsce, gdzie stosuję korektor, czyli pod oczy. Oczywistym jest, że stosowanie pod oczami ciężkiego, zastygającego korektora jest dla nich obciążeniem, co staram się nadrabiać pielęgnacją. Moja skóra odczuła go jednak, miałam wrażenie że po nałożeniu była lekko przesuszona. Efekt przesuszenia wzmacnia się po kilku godzinach.
Muszę wam wyznać, że niestety, ale tym razem korektor Collection nie zrobił na mnie tak dobrego wrażenia, jak kilka lat temu. Przede wszystkim, jest o wiele cięższy niż dostępne na rynku zamienniki jak np. płynny kamuflaż Catrice. Sama formuła jest też jak gdyby bardziej sucha. Trudniej też się go nakłada - często mam wrażenie, że dodając kolejną warstwę, ściągam poprzednie. Być może dzieje się tak przez to, że korektor ten szybciej zastyga. 
Trwałość jest jednak naprawdę fajna, nic się nie ściera ani nie przemieszcza (zakładając oczywiście dobre utrwalenie pudrem oraz niedotykanie okolic oczu). Krycie jest spore, jednak kolor jest dosyć ziemisty, co znacznie utrudnia przykrycie cieni. Gdyby było w nim więcej żółci, łatwiej byłoby przykryć zasinienia. 
Wiele osób, z polecenia Maxineczki, używa go jako bazy pod cienie. Używałam go w ten sposób dawniej i rzeczywiście sprawdzał się fajnie, ponieważ dawał solidną i trwałą podstawę. Warto jednak pamiętać, aby w takim przypadku szczególnie zadbać o nasze powieki i nie szczędzić im kremu pod (i nad :)) oczy.


Collection Lasting Perfection
Wybaczcie "bladość" zdjęcia, ale było robione telefonem :)








Niestety, ale nie poleciłabym już tego korektora do stosowania pod oczy, choć jeżeli chodzi o zakrywanie niedoskonałości, być może wciąż będzie sprawdzał się świetnie. Może z czasem zmieniła się formuła, a może po prostu na rynku pojawiły się lepsze opcje. Tak czy siak, korektor ten trochę przesuszył moją skórę i nie będę go już kupować. Jak widać, czasem lepiej aby coś pozostało tylko w naszych wspomnieniach :)

Znacie ten kultowy korektor? Jakie jest wasze zdanie na jego temat?





Nie zapomnijcie o Instagramie!

Instagram

I Facebooku!

11 komentarzy:

  1. Nigdy go nie miałam, ale oczywiście wiele razy czytałam recenzje na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś używałam go namiętnie pod oczy, ale faktycznie jest dość ciężki i znalazłam lepsze produkty. Jako baza się u mnie nei sprawdza, ale lubię nim czyścić łuk brwiowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uzywam go w sam kacik, ze wzgledu na niezle krycie! no i to moj hit jako baza pod cienie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż tak tragicznie nie ciemnieje w sumie

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie nie sprawdził się ani jako korektor ani jako baza pod cienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie też na pewno byłby zbyt ciężki, skoro jest jeszcze cięższy od Catrice, który u mnie wyglądał tragicznie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak przesusza, to zdecydowanie nie dla mnie :) Lubię takie opinie po latach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o nim wiele ale go nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przedewszystkim wow za zdjęcie profilowe! Wyglądasz swietnie i neidopoznanaia :* Ja tego korektor nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam dokładnie takie same odczucia. Tyle zachwytów na jego temat słyszałam i czytałam, a dla mnie okazał się przeciętny. Wynika to chyba z tego, że mamy teraz na rynku dużo lepsze produkty ;)

    OdpowiedzUsuń