1 października 2017

Sleeping Beauty TAG

Cześć Piękni! 

Muszę przyznać, że jakoś nie po drodze jest mi z tagami. Zawsze mam wrażenie, że zamiast wrzucać posta z merytorycznymi, przydatnymi dla was rzeczami, wrzucam jakieś głupoty. Jednak kiedy w ostatnim konkursie zapytałam o czym chcielibyście u mnie poczytać, pojawiło się kilka głosów, że chcecie poznać mnie trochę lepiej. Myślę więc, że tagi są ku temu dobrą okazją.





1. Jaki jest twój ulubiony sposób zmywania makijażu wieczorem? Chusteczki do demakijażu czy mycie twarzy?
Nigdy, ale to nigdy przenigdy nie mogłabym zmyć makijażu samą chusteczką. Nigdy ich chyba nawet nie używałam. Oczywiście, dopuszczam wstępne rozpuszczenie i starcie makijażu takimi produktami, jednak abym mogła uznać, że moja skóra jest czysta, muszę umyć ją wodą. Dlatego też nie wyobrażam sobie zmyć makijażu samym płynem micelarnym czy innym tego typu kosmetykiem. Dla mnie taka skóra jest brudna. Z tego, co wiem, potwierdzić to mogą również kosmetolodzy. Warto pamiętać, że dążymy do tego, aby nasza skóra po umyciu była zupełnie wolna od jakichkolwiek substancji poza wodą. Dlatego też jeśli przetrzemy twarz chusteczką czy samym wacikiem z płynem micelarnym, pozostawimy na niej resztki tego kosmetyku, a nie o to w oczyszczaniu chodzi.

2. Jaki jest twój ulubiony płyn do demakijażu i/lub chusteczki?

Tak naprawdę, nie używam ani jednego, ani drugiego. Jak już wspominałam wcześniej, chusteczek chyba nigdy nie używałam. Płynów micelarnych lub dwufazowych czasami zdarzy mi się użyć, jeśli np. chcę poprawić makijaż, jednak nigdy nie zmywam nimi makijażu.



3. Twój ulubiony sposób na zmywanie makijażu wodoodpornego? 

Oleje, oleje i jeszcze raz oleje. Nigdy nie mam większego problemu ze zmyciem makijażu, nieważne jak trwały by nie był. Również większość charakteryzacji schodzi bez problemu, chyba że np. muszę zmyć z brwi klej do rzęs ;) Moim pierwszym etapem mycia zawsze jest mieszanka olejków, która rozpuści nawet najtrwalszy i najbardziej wodoodporny makijaż.

4. Robisz peeling wieczorem? Jeśli tak to czego używasz - np. szmatki, szczoteczki typu clarisonic? 

Peeling robię raz w tygodniu, zazwyczaj wieczorem. Używam peelingów Lirene - drobnoziarnistych lub enzymatycznych. Jeśli chodzi o ciało, zwykle w tym celu używam specjalnej szczotki na sucho.

5. W pielęgnacji wieczorowej wolisz kremy czy olejki/oliwki? Które? 

Używałam przez pewien czas olejków, jednak ostatecznie stanęło na kremach, które zawierają więcej potrzebnych składników.



6. Ulubiony przeciwzmarszczkowy krem pod oczy? 

Bobbi Brown, Extra Eye Repair Cream. Jeśli chcecie poczytać o nim więcej, zapraszam na moją recenzję tutaj.

7. Zdarza ci się nie zmyć makijażu przed snem? 

Nigdy. Czasy, kiedy chodziłam spać w makijażu lub ze źle zmytym są już baaardzo dawno za mną i skończyły się gdzieś pod koniec gimnazjum. Wtedy jeszcze nie wiedziałam jaką krzywdę wyrządza to skórze, która przecież w nocy się regeneruje i wciąga do środka to, co na niej położymy (dlatego na noc stosujemy bogatsze kremy). Niezmywanie makijażu to prosta droga do wszelkich niedoskonałości i szybciej starzejącej się skóry. Zawsze porównuję to do ubrudzenia się błotem - czy poszedłbyś spać z twarzą w błocie? A przecież makijaż, który przez cały dzień zbierał z otoczenia kurz i brud jest właśnie czymś takim. Ba, czasami błoto może mieć nawet dobroczynne działanie na naszą cerę, makijaż w którym śpimy - nigdy.

8. Zasypiasz - czy: kładziesz głowę na poduszkę i już śpisz / nie możesz zasnąć / zajmuje ci to kilka minut?

Jeżeli spędzam dni aktywnie, np. chodzę na uczelnię, do pracy lub wykonuję inne czynności, to zwykle nie mam żadnego problemu z zaśnięciem. Wystarcza mi kilka minut i już śpię jak dziecko (czasem chłopak śmieje się ze mnie, że on jeszcze nie zamknął oczu, a ja już śpię). Jeśli natomiast mam rozregulowany cykl snu (kiedy mam wolne, chodzę spać ok. 2-3 w nocy, a wstaję koło południa, taki mi podpowiada mój wewnętrzny zegar) i np. najpierw śpię do 12, a powinnam iść spać o 22, mam duże problemy z zaśnięciem i zwykle dopiero kilka godzin później uda mi się zasnąć.

9. Mówi się że powinniśmy sypiać 8 godzin. Jak to przeciętnie wygląda u ciebie? 

Staram się trzymać zasady ośmiu godzin. Mój organizm zwykle potrzebuje więcej i jeszcze chyba nigdy nie obudził mnie po ośmiu godzinach snu, jeżeli nie musiałam wstawać. Jestem okropnym śpiochem i 10 a nawet więcej godzin snu to dla mnie pestka. Jeżeli jednak wstaję wcześnie np. na zajęcia, staram się iść spać na tyle wcześnie, aby mieć 7-8 godzin snu.


10. Twój sekret na dobrze przespaną noc?
Chyba nie mam takiego sekretu. Dla mnie każda przespana noc jest nocą dobrze przespaną, a rano zwykle czuję wielką miłość do mojego łóżka :)

Nie będę nikogo typować do wykonania tego tagu u siebie, ale serdecznie zapraszam wszystkich, którzy mają taką ochotę. Piszcie też wasze odpowiedzi w komentarzach!




Nie zapomnijcie o Instagramie!

Instagram

I Facebooku!

7 komentarzy:

  1. Mam tak samo jak Ty:) po zmyciu twarzy płynem i wacikiem czy chusteczkami czuję, że cera jest brudna. No po prostu nie pójdę spać bez umycia jej żelem (nie wspominając o spaniu w makijażu, koszmar!)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie Tagi :) moim błędem kiedyś było... używanie zamiennie toniku i żelu do mycia twarzy (początki gimnazjum), na szczęście się opamiętałam i obecnie dla mnie priorytetem jest oczyścić twarz (z makijażu i zanieczyszczeń) i ją potem stonizować. Metody OCM jeszcze nie stosowałam, choć pamiętam, że kiedyś (dawno temu :P) czytałam o tej metodzie u Ciebie. A jeśli chodzi o spanie, to mi 8 godzin wystarcza, ale jak zarwę noc, to potem jest już problem i muszę ten deficyt nadrobić :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Po prostu zmywanie makijażu wodoodpornego olejami jest moim faworytem.
    Też zawsze zmywam makijaż przed snem.
    Ta Bobbi Brown kusi :)
    Pozdrawiam poniedziałkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wyobrażam sobie jak można położyć się spać w makijażu. Chociaż wydaje mi się, że w obecnych czasach kobiety są bardziej świadome i pamiętają o tym kroku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam to samo z myciem twarzy! Jak wytre ją płatkami z płynem micelarnym, mam wrażenie jak by dalej była brudna i muszę użyć wody.
    No i nigdy nie zasne z makijażem, muszę mieć zmyty!
    Niby 8 godzin snu jest idealnym czasem dla naszego organizmu, ale tyle śpie, tylki gdy jest taka konieczność. Jak mogę to śpie dłużej, też jestem strasznym spiochem!

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę zapamiętać i zrobić u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coraz częściej słyszę o niechodzeniu spać w makijażu. Nigdy mi się to nie zdarzyło, nie wyobrażam sobie swojej cery po takiej nocy.

    OdpowiedzUsuń