1 stycznia 2017

"Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno" | Recenzja

Cześć Piękni! 
Chyba wszystkie osoby interesujące się makijażem i ogólnie pojętym dbaniem o urodę ciekawe są jak dziedzina ta rozwijała się na przestrzeni lat. Kiedy kobiety zaczęły używać kremów, kiedy sięgnęły po inne kosmetyki, z czego były one wykonane itd. Książka, której recenzję dla was przygotowałam jest podróżą przez prawie 100 lat. Zaczyna się ona w roku 1872, kiedy na krakowskim Kazimierzu na świat przyszła Helena Rubinstein. Całe swoje życie spędziła na wprowadzaniu kosmetycznych nowości, pomagając kobietom zadbać o siebie oraz będąc przykładem kobiety wyemancypowanej, która cały sukces zawdzięcza tylko sobie. 


Biografię Heleny Rubinstein miałam na swojej wishliście już od dłuższego czasu za sprawą Karoliny Zientek, która opowiadała o niej w swoim filmie na temat najlepszych książek związanych z urodą i makijażem. W końcu dostałam ją w swoje ręce i bardzo szybko pochłonęłam. Doskonale rozumiem też zachwyt Karoliny nad książką francuskiej dziennikarki. "Kobieta, która wymyśliła piękno" nie jest książką jedynie dla fanek Madame Rubinstein czy osób głęboko interesujących się urodą. Jest to również świetna pozycja dla osób, które interesują się historią kobiet, emancypacji a nawet kultury. Uważam, że powinna przypaść do gustu większości kobiet. 


Oczywiście, głównym i najważniejszym wątkiem jest życie Heleny, jednak aby zrozumieć wszelkie niuanse, Michele Fitoussi  wprowadza nas w świat poszczególnych epok, w których żyła Madame. Dowiadujemy się więc kto bywał u niej na przyjęciach, na jakich ona bywała, kto projektował wystrój poszczególnych salonów a nawet o tym gdzie poszczególni artyści i intelektualiści przebywali w czasach obu wojen światowych. Pisarkę charakteryzuje ogromna szczegółowość, możemy się tylko domyślać ile czasu oraz wysiłku zajęło jej zgromadzenie tak wielu informacji. Potwierdza to umieszczona na końcu książki bibliografia. Mimo wszystko, uważam że wiele z tych informacji jest zbędnych i powodują lekki chaos. Czytelnik nie jest bowiem w stanie zapamiętać większości z nich, a nawet nie odczuwa takiej potrzeby. Niektóre fakty (jak np. historia braci Lehman, których potomkowie zajmujący się rodzinnym biznesem wykupili udziały firmy) niepotrzebnie zajmują uwagę. 
Wielki podziw należy się autorce za dokonanie przesiewu informacji. Już na samym początku dowiadujemy się, że Rubinstein uwielbiała kłamać i podawać różne wersje wydarzeń. Tuszowała m.in. swój wiek, wykształcenie czy pochodzenie. Pozwalała na rozpowiadanie plotek, które opowiadały wiele różnych wersji jednego wydarzenia. Dotarcie do prawdy w wielu sytuacjach było z pewnością trudne, skoro nawet w autobiografii Madame napisanej pod koniec jej życia znajdują się kłamstwa. Mimo wszystko, dzięki pomocy potomków oraz archiwów udało się ustalić prawdziwy przebieg jej życia. 

Portret Heleny autorstwa Salvadora Dali
Jak wcześniej pisałam, biografia Heleny Rubinstein dostarcza nam wielu informacji o realiach czasów, w których żyła. Dowiadujemy się jak wyglądało życie kobiet 150 lat temu, również w Polsce będącej wtedy pod zaborami oraz jak powoli kobiety dochodziły do niezależności. W czasach młodości Madame, kobiety nie miały jeszcze nawet praw wyborczych. Rodzina nalegała na jej szybkie zamążpójście i założenie rodziny, ona jednak nie czuła potrzeby posiadania przy sobie mężczyzny. Doskonale umiała poradzić sobie sama, dlatego w wieku 24 lat nie bała się, jak większość ówczesnych kobiet, sama wyruszyć w podróż do Australii. Przez całe życie to mężczyźni towarzyszyli jej i byli przez nią utrzymywani, nie odwrotnie. W czasie jej życia dokonują się przełomy - uzyskanie praw wyborczych przez kobiety, ich pójście do pracy, zmiany w sposobie ubierania się czy noszenia fryzur. Oczywiście, w dużej mierze dzięki niej rodzi się przemysł kosmetyczny. Wbrew powszechnej opinii, że kobieta jest zbyt głupia by zajmować się czymś innym niż prowadzenie domu, zakłada fartuch i zaczyna tworzyć najpierw pierwsze kremy, a później całe linie kosmetyczne i produkty do makijażu. Odkrywa niezapełnioną niszę rynku, okazuje się bowiem że kobiety chcą i mają potrzebę dbać o siebie. Całe życie poświęca na zgłębianie wiedzy, odwiedza najlepszych lekarzy aby się od nich uczyć. Za jej czasów rodzi się i rozwija medycyna estetyczna. Jest świadkiem wszystkich tych zmian obyczajowych, które jednocześnie sama napędza, zaspokajając kobiece potrzeby piękna oraz niezależności. 

Helena z kolekcją swoich portretów
Jednak czytając książkę obserwujemy nie tylko przemiany w sytuacji kobiet, ale również to, jak zmieniały się całe epoki. Za życia Heleny narodziły się takie marki jak Chanel, Dior, Yves Saint Laurent, Cartier. Na przeróżnych balach spotykała się z Picassem, Hemingwayem, Fitzgeraldami czy Salvadorem Dali. O każdej osobie z otoczenia kobiety możemy się czegoś dowiedzieć. Często pada na nią nowe światło, gdyż patrzymy z punktu widzenia Madame. Widzimy jak wyglądały szalone lata dwudzieste w Paryżu, Nowym Jorku czy Londynie. Odnajdujemy przyczyny męskich krojów czy krótkich włosów Chanel. Obserwujemy rodzące się w tamtym czasie nowe marki, wielką konkurencję Heleny – Estee LauderRevlon czy Max Factor. Śledzimy historię kosmetyki, od stosowania "cold cream", przez narodziny organizacji regulujących wypuszczanie produktów na rynek po powszechną akceptację noszenia makijażu. Doświadczamy geniuszu Rubinstein, która jako pierwsza wpada na innowacyjne pomysły i wprowadza je w życie. 

"Kobieta, która wymyśliła piękno" to pozycja dla osób ciekawych świata. Pokazuje jego historię przez pryzmat jednej z pionierek biznesu kosmetycznego, "Cesarzowej Piękna" oraz skupia się na kobietach, pokazując ich życie w różnych epokach i drogę do emancypacji. Dzięki autorce możemy dokładnie przyjrzeć się geniuszowi Heleny, który jak w wielu podobnych przypadkach prowadzi do autodestrukcji. Była to jednak niewątpliwie osoba wielowymiarowa, nieprzewidywalna i bardzo ciekawa, dlatego jak najbardziej zachęcam was do przeczytania jej biografii.  


 PS. Przepraszam was za to, że w ostatnią niedzielę nie było posta, byłam jednak bardzo zapracowana i natłok obowiązków sprawił, że nie miałam czasu go napisać :(


Zapraszam na konkurs!

Nie zapomnijcie o Instagramie!

Instagram

I Facebooku!

15 komentarzy:

  1. Jest na mojej liście "do przeczytania" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że to dość ciekawa publikacja. Coś dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam biografie. Chetnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz tym bardziej mam ochotę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiele słyszałam o Helenie. Z chęcią bliżej poznałabym jej biografię. Genialna kobieta i z pewnością warto dowiedzieć się o niej czegoś więcej.
    Uwielbiam takie książki.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawila mnie Twoja recenzja :) I ta książka znajdzie się na liście do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To może być bardzo ciekawa lektura:)

    OdpowiedzUsuń
  8. przeczytam bo bardzo wydaje się ciekawa, super post :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na mojej liście do przeczytania obecnie się ta książka nie znajduje, ale nie wykluczam, że może kiedyś z ciekawości przeczytam, bo może być bardzo ciekawa :)
    Świetny blog kochana, zostawiam obserwację :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka zapowiada się naprawdę ciekawie :)
    Sama jednak ostatnio mam tak dużo obowiązków, że chyba jednak nie dam rady przeczytać nic ponad ten zbiór książek, który już zaplanowałam na najbliższe tygodnie :(
    Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Już sam tytuł brzmi intrygująco.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam Madame Rubinstein, ale po Twojej recenzji pragnę poznać ją poprzez tą biografię. Odhaczam sobie książkę "Helena Rubinstein. Kobieta, która wymyśliła piękno" na listę "Do przeczytania". :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę! Tak sobie czasem myślę, dlaczego współczesne kobiety nie biorą z niej przykładu choćby w kwestii podawania swojego wieku. Helena zwykle dodawała sobie lat, więc zawsze slyszała, że nie wyglada na swój wiek. Jakie to proste, prawda? Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Helena odejmowała sobie lat :) Urodziła się w 1872 roku, a w jej paszportach widniała data 1880 :)

      Usuń