26 września 2015

Jak przedłużyć trwałość cieni do powiek?


Cześć wszystkim!
Odpowiedź na pytanie zadane w tytule jest banalnie prosta – użyć bazy pod cienie. Czasem jednak zdarza się, że trafiamy na buble i mamy do dyspozycji tylko słabe cienie i słabą bazę lub też nasza baza nie daje sobie rady w ekstremalnych sytuacjach. Dlatego mam dla was prosty i szybki sposób, jak poradzić sobie w takiej sytuacji. Zapraszam do czytania :)


Moje powieki mają skłonność do zbierania cieni w załamaniach. Dzieje się tak prawie ze wszystkimi, jednak niektóre z nich trzymają się dłużej, a inne krócej. Niektóre zbierają się bardziej, inne mniej. Na pomysł, który wam dzisiaj przedstawię wpadłam, gdy używałam bazy Essence oraz cieni Makeup Revolution, które pod względem jakości wypadały naprawdę słabo (nie mówiąc nawet o upałach czy innych ekstremalnych sytuacjach):



Pierwszym produktem, którego potrzebujecie, jest Duraline z Inglota. Kosztuje on ponad 20 zł za 9 ml, jednak jest naprawdę wydajny i wielozadaniowy. Z jego pomocą zrobicie z dowolnego cienia eyeliner lub rozcieńczycie zaschnięty kosmetyk kremowy/tusz do rzęs. Możecie też użyć go jako bazy – zarówno pod podkład, jak i pod cienie właśnie. Wystarczy naprawdę niewielka kropelka. Jeżeli chcecie użyć go razem z bazą, Duraline powinien być nałożony jako drugi. Następnym produktem jest puder matujący. Najlepiej, aby nie był zbyt mocno wysuszający, jeśli chcecie używać tego sposobu codziennie. Po nałożeniu Duraline, nakładamy puder na powieki. Dzięki temu uzyskamy coś jeszcze – na przypudrowanej powiece cienie blenduje się łatwiej (choć też tracimy trochę na intensywności, trzeba dołożyć więcej produktu)
Poniżej efekty:



Co myślicie o tym sposobie? A może macie jakieś inne, sprawdzone pomysły na przedłużenie trwałości cieni?

Nie zapominajcie o trwającym konkursie...


...i Instagramie!

Instagram

107 komentarzy:

  1. Nigdy nie używałam bazy na powieki bo nie wiedziałam że jest to tak istotne. Dzięki informacjom od Ciebie wiem co należy teraz zrobić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używałam bazy ale nie używałam pudru i muszę to wypróbować, chociaż maluje powieki raczej rzadko ostatnio. Ciekawe rzeczy o tym Duraline - jesteś moją skarbnicą tricków :D

    OdpowiedzUsuń
  3. o tym sposobie jeszcze nie słyszałam ale ja jak nałożę cienie z collor tattoo jako baze to raczej cienie mi się trzymają gorzej z eyelinerem niestety :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj go utrwalić, nakładając na niego cień w tym samym kolorze :) Najpierw normalnie kreska, a później możesz tym samym pędzelkiem "wklepać" cień.

      Usuń
  4. Od dawna używam bazę z Essence i zawsze ją przypudrowuję i przez to cienie trzymają się przez cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mbie kazde cienie sie zbieraja :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy sposób, pierwszy raz o nim słyszę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tam zawsze baza i tyle mi wystarcza :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tylko na większe wyjścia nakładam bazę pod cienie i sama ona już dużo daje.

    OdpowiedzUsuń
  9. W sumie prosty pomysł, ale sama nie wpadłam na to ;) Muszę iść się w końcu zaopatrzyć!

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzadko kiedy używam bazy pod cienie, bo rzadko się nimi maluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na powieki nakładam korektor lub kamuflaż z Catrice i na to Duraline :) Cały Boży dzień makijaż się trzyma :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo niezły trik! :) W życiu bym na to nie wpadła! :) Dzięki!!! :) Na pewno wypróbuje. Będzie to super opcja na całonocne imprezy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jakoś nigdy nie potrzebowałam bazy pod cienie do powiek :) zawsze daję radę bez

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie potrafię robić tak efektownego makijażu oczu :(
    Ptysiablog

    OdpowiedzUsuń
  15. Polecam baze do cieni z Miyo. 7 zl cud malina :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam bazy , ale one same często się roluja i maja konsystencję za którą nie przepadam. Dlatego teraz poluje za baza w postaci bardziej płynnej , coś jak korektor ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja osobiście nie wpadałabym na taki pomysł :):)

    OdpowiedzUsuń
  18. W życiu nie wpadłbym na taki pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe, bo sam Duraline w ogóle nie sprawdzał się u mnie jako baza ;) Może w takim miksie by lepiej zadziałał ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. kocham Duraline, ale do robienia kresek. U mnie sprawdza się metoda wypracowana poprzez wiele prób: najpierw lekko pudruję powiekę, potem baza (aktualnie Hean i sprawdza się super, choć chcę kupić coś w tubce) i na to cień bazowy. MakeUp Revolution używam bardzo często i świetnie się aplikują :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Używam bazy i cienie się trzymają u mnie dość długo :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam Duraline, więc dziś wypróbuję :) Pisałam też niedawno o przypudrowaniu bazy, więc wiesz, że i ja ten sposób cenię :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cieni używam raz na pół roku :P ale dziękuje za rade :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Baza jest spoko, ale zależy też od cieni. Chanel trzymają się idealnie bez zadnych dodatków

    http://www.simplethingsbyjok.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Używam bazy pod cienie z avonu i muszę przyznać, że jestem z niej szalenia zadowolona! wydobywa wspaniałe odcienie z mało na pigmentowanych kolorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę wreszcie zakupić ten Duraline :)
    Mogłabyś kliknąć u mnie link w najnowszym poście ?
    Będę Ci bardzo wdzięczna :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  27. ooo post dla mnie, bo ja niestety nie mam żadnego sposobu na ich trwałość..

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja używam teraz bazy, którą niedawno zakupiłam. ;) w sumie to nieczęsto maluję się cieniami, bo w codziennym makijażu raczej ograniczam się do eyelinera, ale Twój patent jest bardzo ciekawy i nieznany dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja już od dawna używam bazy pod cienie, wszystko też zależy od cieni bo niektóre się rolują niezależnie od bazy.. a niektóre nawet z tą najtańszą trzymają się super.

    OdpowiedzUsuń
  30. Fajny sposób :)
    Na pewno wykorzystam jak będę malować się bardziej ♥

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja akurat mam bardzo dobrą bazę Lumene i nie mam problemu z trwałością cieni, ale duraline zamierzam kupić do robienia kresek cieniami :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie stosujemy cieni ale takie pomysły zawsze są mile widziane :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Czasem korzystam z tego patentu, chociaż nie wiem, czy sama na to wpadłam, czy gdzieś o tym czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Stosuje cienie tylko na większe wyjścia, ale przy najbliższej okazji wypróbuję Twój sposób! :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Pierwszy raz słyszę o tym kosmetyku, ale skoro jest taki dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zamiast bazy używam jasnej kredki. Ale produkt Inglota kusi.:)

    OdpowiedzUsuń
  37. mam jedną z wibo i nie uzywam;P

    OdpowiedzUsuń
  38. U mnie Duraline zupełnie się nie sprawdził. Cienie zebrały się w załamaniu i powstawały jakieś zacieki. Aczkolwiek do odświeżenia zasychającego tuszu do rzęs nadaje się rewelacyjnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ooo - tego sposobu jeszcze nie znałam a muszę przyznać, że u mnie cienie lubią się nie trzymać, więc z chęcią do Twojego artykułu jeszcze powrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Miałam kiedyś baze pod cienie, ale nie sprawdziła się. Zresztą mimo, że już mam sporo lat, dalej zdarza mi się dłubać w oku (od alergii często mnie swędzą) oczywiście efekt tego dotykania jest przeważnie odwrotny. Szczególnie jak się cień do oka dostanie :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Kiedyś miałam jakąś bazę pod makijaż i faktycznie chyba dłużej trzymał si makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Zapomniałam, że mam Duraline :D baz pod cienie używam codziennie, najbardziej lubię tą z bareMinerals :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja używam https://kosmetykizameryki.pl/ingrid-cosmetics-shadow-base-kremowa-baza-pod-cienie.html i szczerze polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Przyznam szczerze, że nigdy nie uzywałam bazy pod cienie - tym badziej chętnie wypróbuję Duraline;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Chyba nigdy wcześniej nie słyszałam o takiej propozycji ;) rzadko używam cienie, ale na większe wyjścia warto je mieć, a moje leżą odłogiem w kosmetyczce ;) więc kiedyś na pewno wypróbuję. Obserwuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. bez bazy pod cienie ani rusz, kiedy jej nie używałam wszystko się rolowało ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. część cieni za krótko trzyma mi się na powiekach, ale to też włąśnie zależy od ich rodzaju
    co do baz, to niektóre też nie dają rady
    ale Twój sposób muszę mieć na uwadzę

    OdpowiedzUsuń
  48. Używałam bazę ale przestałam bo niestety do niczego się nie nadawała, zero trwałości cienia, ale cieszę się że przeczytałam Twój wpis, informacje są bardzo przydatne :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Super pomysł. Co prawda rzadko używam cieni do powiek, jednak jeśli będę się kiedyś wybierać na imprezę to na pewno wykorzystam Twój sposób :D

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja też mam problem ze zbierającymi się cieniami :-(.

    OdpowiedzUsuń
  51. Musze poszukać tego produktu z Inglota, ja ostatnio mam bazę z ZOEVY i daje radę, ale pomyślę nad Inglotem (na pewno wyjdzie taniej).

    OdpowiedzUsuń
  52. O Duraline nie słyszałam, sądzę, że warto spróbować :) Bardzo przydatny wpis, dzięki! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Spróbuj Duraline jako bazy pod pomadkę, to Cię dopiero miło zaskoczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym zastosowaniu ale nie pamiętałam czy nakłada się go na czy pod pomadkę i nakładałam na, co dawało takie sobie rezultaty :D

      Usuń
  54. używałam bazy z wibo i byłam zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  55. Bardzo fajny sposób, chętnie przetestuje :) Muszę za to napisać jakie Ty masz cudne, długie rzęsy!:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja bazę używam za każdym razem jak nakładam cienie, które mają mi wytrzymać naprawdę długo :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Post dla mnie, po kilku godzinach mam wrażenie, że wszystkie cienie znikneły :/

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja nie potrafię malować się cieniami więc post nie dla mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja używam bazy dr Irena Eris Provoke i z głowy, nic wiecej nie robię ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. ja bazę pod cienie robię sama sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja także muszę nałożyć odrobinę bazy aby cienie trzymały się na moich powiekach przez cały dzień. Obecnie mam bazę z essence i nie jest taka zła.
    Słyszałam o sposobie z Duraline ale jeszcze go nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  62. Koniecznie muszę wypróbować taki sposób ;)
    Zwykle nakładam tylko korektor na powiekę jako taką bazę. :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Ja używam korektora z Astor Perfect Stay - jest rewelacyjny pod cienie :-)

    OdpowiedzUsuń
  64. Na mnie cienie zachowują się podobnie: zbierają się w załamaniach, szybko bledną... Tego Duraline nie znam, bo jakoś z Inglotem mi nie po drodze, ale jest wart uwagi, skoro tak ładnie działa.

    OdpowiedzUsuń
  65. Nie mam bazy pod cienie, ale planuję zakup. Póki co nakładam cień na przypudrowaną powiekę.

    OdpowiedzUsuń
  66. Bazę stosuję już od jakiegoś czasu i rzeczywiście jest różnica muszę jeszcze wypróbować sposób z pudrem :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Duraline - dziękuję za fachową recenzję :-) baza pod cienie jest jednak bardzo pomocna :-)
    ciekawy blog :-)
    z przyjemnością obserwuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  68. Dzięki :) Zawsze miałam z tym problem- po godzinie już cały cień był w załamaniu i nic nie pomagało... Teraz szoruję do Inglota!

    OdpowiedzUsuń
  69. O tej metodzie jeszcze nie słyszałam. Świetny pomysł ;) Ale ten duraline to uniwersalny kosmetyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. Słyszałam o Duraline tylko w kontekście robienia eyelinerów z cieni ;) Jak widać, jest bardziej wielozadaniowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  71. a wiesz, że nie słyszałam o duraline - może dlatego, że cieni z inglotu raczej nie uzywam. kiedys mialam baze, ale szybko stała się nie do użycia, przy okazji siegne po duraline - szykuja sie dwa wesela, sprawdze, jak z trwałością ;)

    OdpowiedzUsuń
  72. Na moich powiekach sprawdza się na szczęście sama baza pod cienie, ostatnio jest to świetna baza z Avon. Duraline mam, ale uzywam go sporadycznie.

    OdpowiedzUsuń
  73. Właśnie szukałam sposobu jak to u siebie zmienić. Moje cienie nie są najlepszej jakości, a szkoda mi je wyrzucić. Rozważałam zakup naprawdę dobrej i polecanej bazy, ale Twój pomysł też rozważę ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  74. Fajny sposób :) muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Nie słyszałam o takich sposobach, ale słyszałam o tym, że zamiast bazy można użyć korektora. Próbowałam, działał, ale jak każda baza u mnie czyli trochę... Mam tłustą powiekę i cienie rolują mi się w załamaniu. Obecnie mam bazę Cashmire, która była przez sporo osób zachwalana, a u mnie jest to bubel, ale wiem że to wina moich powiek. Chyba uzbieram trochę grosza na bazę z urban decay bo może jest jeszcze dla mnie nadzieja i chociaż ona mnie poratuje:)

    OdpowiedzUsuń
  76. U mnie na szczęście wystarcza sama baza :) ale bez niej ani rusz, bo wszystkie cienie znikają, nawet te bardzo drogie i teoretycznie dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Nie wiedziałam, ze wystarczy użyć bazy pod cienie - na pewno skorzystam z rady :) Dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Nominowałam Cię do Liebster award, będę bardzo szczęśliwa jak odpowiesz na moje pytania http://do-it-with-ann.blogspot.com/2015/10/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  79. Właśnie mam problem z trwałością cieni na moich powiekach, miałam już kilka baz i nic nie dają. Chyba przetestuję ten Duraline :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Ja najczęściej zamiast bazy używam korektora i się u mnie świetnie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  81. Zostałaś nominowana do LBA, szczegóły na moim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  82. Nigdy nie narzekałam na cienie, ale w sumie w paru sytuacjach taki myk by się przydał, przy najbliższej okazji przetestuje :D

    OdpowiedzUsuń
  83. Nie miałam okazji przetestować, ale chętnie skorzystam. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  84. Słyszałam wiele dobrego o Duraline, więc chyba nie pozostaje mi nic innego, jak go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  85. Robisz piękne makijaże:) Ja najczęściej używam zastygających cieni w kremie :)

    OdpowiedzUsuń
  86. ja do tej pory zawsze używałam bazy pod cienie, ale odkąd mam cienie Zoeva nie muszę tego robić ;) kolory są intensywne i bez tego i trzymają się cały dzień na powiece ;) a jeśli już używam jakiejś "bazy" to jest to cień w kredce z Astora :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Brązy i beże to najlepsze kolory na tę porę roku. Są stonowane i subtelne a przede wszystkim apsują do każdej stylizacji. Moim zdaniem najlepiej kupować je w formie paletki gdyz cena jest wtedy o wiele atrakcyjniejsza. Nie zajmuja tez tak wiele miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  88. Moje powieki bardzo szybko robią się tłuste. Używam bazy lub po prostu pudruję powiekę. Cień utrzymuje się dłużej, ale i tak po kilku godzinach zaczyna wyglądać nieciekawie. Chętnie wypróbuję Twoją propozycję. Może sprawdzi się lepiej niż zwykła baza :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Piękny efekt :) świetna i kreska i te rzęsy... i bez malowania masz piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  90. Jestem pod dużym wrażeniem - piękne makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
  91. Ale masz piękne oczy <3
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  92. Też czasem używam bazy jak zależy mi na trwałości, ale to na prawdę rzadko.
    O tym specyfiku z inglota słyszałam ale właśnie ze względu na cenę nie skusiłam się bo wiem że go nie wykorzystam.

    A może napiszesz parę wskazówek jak robisz zdjęcie oczu?! Dla mnie jest to niewykonalne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze jest to, by próbować i dużo ćwiczyć :) Trzeba się zaprzyjaźnić ze swoim aparatem oraz trybem makro i robić dużo zdjęć w różnym oświetleniu i pod różnym kątem, aby znaleźć te najlepsze :) Kolejna kwestia to program graficzny, dzięki któremu zawsze możemy rozjaśnić zbyt ciemne zdjęcie czy pogłębić kolory, które aparat zjadł :)

      Usuń
  93. Pożyteczne informacje. Ja do tej pory umalowaną powiekę lekko zwilżałam wacikiem nasączonym wodą i też dawało radę;)

    OdpowiedzUsuń
  94. Ciekawy post :) O Duraline słyszałam wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  95. Piękny makijaż! http://virgo1982.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń