22 lipca 2015

Idealne usta za 5 zł? | Konturówki Essence


Cześć Piękni!
Chyba każda z nas, wychodząc z domu, chciałaby aby szminka utrzymała się na ustach w idealnym stanie oraz była odporna na jedzenie i picie. Podobno ideały nie istnieją, ale firmy kosmetyczne nieustannie próbują się do niego zbliżyć. Jak poradziła sobie z tym zadaniem firma Essence? Zapraszam do czytania!

Kiedy tylko usłyszałam o konturówkach Essence, wiedziałam, że muszę je mieć. Nabyłam więc trzy sztuki… i zaczęło się testowanie! W moje łapki wpadły kolory:  11 In the nude, 12 Wish me a rose oraz 14 Femme Fatale. Niestety, gama kolorystyczna jest dość uboga. Znajdziemy w niej 9 odcieni oscylujących wokół różów i delikatnych fioletów. Nie ufajcie jednak kolorom pokazanym na stronie producenta, bo nie do końca pokrywają się one z rzeczywistością. Ogromnym plusem jest możliwość zakupu kredki transparentnej, której w mojej Naturze, niestety, nie uświadczyłam. Cena to tylko 5 zł za sztukę.
Są to tradycyjne konturówki, które trzeba temperować. Niestety, ale nie jest to najłatwiejsze zadanie, gdyż drewno łatwo się kruszy. Kredki są na tyle miękkie, że trzeba uważać, aby ich nie złamać. Dobrym sposobem jest włożenie ich do lodówki przed temperowaniem. Z tego powodu trudno też nimi narysować precyzyjną linię. Z trwałości jestem zadowolona, jednak nie używałam ich tylko do obrysowania konturu ust, a pokrywałam je całe. Rzeczywiście utrzymują się kilka dobrych godzin i zjadają się w bardzo ładny sposób. Zauważyłam że po pewnym czasie kontur delikatnie się rozmywa i nie jest tak wyraźny, jak na początku. Trzeba pamiętać, że trwałość zależy również od produktu, który nakładamy na konturówkę (jeśli to robimy). O wiele dłużej cieszyć się będziemy ustami pokrytymi matową pomadką, niż błyszczykiem, który z racji swojej płynnej formuły sam będzie rozmywał kredkę. Test jedzenia wypadł całkiem pozytywnie. Nie liczcie na to, że po jakimś tłustym daniu wasze usta będą nienaruszone, jednak zjedzenie czegoś lekkiego krzywdy im nie zrobi. I jeszcze jedno – jeśli kolor znika wam w ekspresowym tempie, zastanówcie się, czy przypadkiem nie zagryzacie/obgryzacie warg. Ja mam do tego skłonności i bywa,  że sama zjadam produkt, a później narzekam, że go nie ma :)
Jeśli stosujemy samą konturówkę lub w duecie z matową pomadką, należy pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji ust. Muszą być one zadbane, inaczej nie będą się ładnie prezentować w matowych produktach. Moje nie są obecnie w najlepszej kondycji, co widać na zdjęciach :) A teraz szybka prezentacja posiadanych przeze mnie odcieni:




Podsumowując, uważam że są to bardzo fajne konturówki, choć nie idealne. 5 zł to jednak dobra cena w porównaniu do jakości. Są trwałe i nie zostaną na szklance przy pierwszym łyku wody. Jeśli producent rozszerzy trochę gamę kolorystyczną, to chętnie kupię więcej. 

A wy używacie konturówek? Jakie są wasze ulubione produkty do ust? 

118 komentarzy:

  1. Jakoś nie jestem do nich przekonana, ale za 5 zł mogę zaryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dwie i jestem z nich zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam w odcieniu 12 Wish me a rose i jestwm z niej zadowolona. Idealnie sie nia maluje, dlugo sie utrzymuje i do tego cena, ktora jest bardzo adekwatna do jakosci.

    OdpowiedzUsuń
  4. W ogóle nie używam tego typu produktów :) są mi zbędne

    OdpowiedzUsuń
  5. kolory nude są bardzo ładne :P Ja lubię konturówki z GoldenRose, kosztują 8 zł a są świetne

    OdpowiedzUsuń
  6. Zachęciłaś mnie do wypróbowania. ;) Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja praktycznie wcale nie używam konturówek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nigdy nie miałam konturówki, na co dzień wystarczy mi pomadka, ale za te cenę jestem skłonna wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, świetnie się zapowiadają :) Śliczne usteczka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetna firma i tania, też mam ich konturówkę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoje usta nie są w najlepszej kondycji? Piękne są! Co do produktu - nie stosuję konturówek, ale za 5zł mogę wypróbować! :) Lubię usta w kolorze nude lub różu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam je i bardzo lubię.
    Aby uniknąć rozmazywania wystarczy użyć transparentnej kredki. Zapobiega wylewaniu się konturówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym ją zastała w mojej Naturze, to na pewno bym ją kupiła :p Chociaż w sumie wylać się może pomadka, konturówka nie powinna, zwłaszcza że nie jest płynna :) Ale myślę, że można przymknąć oko na to delikatne rozmazywanie się :)

      Usuń
  13. Jeszcze nie używałam tych konturówek. Ich trwałość oraz cena są bardzo kuszące aby wreszcie je dorzucić do swojej kosmetyczki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje ulubione konturówki:) Mam cute pink i satin mauve.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie mam ani jednej :)Ale spodobała mi się ta wish me a rose :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No proszę, moja ukochana konturówka kosztuje 19 złotych, więc też niedrogo, ale skoro polecasz tą, to chętnie ją sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze nigdy nie używałam konturówki, ale możliwe, że w końcu się zdecyduje:)

    Zapraszam na mojego bloga gdzie opisuje moją małą podróż po Chinach:)
    nakrancumarzen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Raczej nie używam konturówek, kiedyś się zniechęciłam do nich. Ale właściwie mogę spróbować się z nimi polubić, zwłaszcza, że te Essence oceniasz dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie mam ani jednej kredki do ust i szczerze mówiąc nigdy nie używałam....jestem ciekawa efektu, ale rzeczywiście tylko z ta kredka transparentna...do natury mam niestety jakos nie po drodze, ale moze przy okazji spradze, czy u mnie jest ;) takze dzieki za te recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ech... kolejna rzecz, którą muszę dopisać do wishlisty... :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ta kredka nr 11 wygląda na twoich ustach fantastycznie! :) Bardzo lubię takie delikatne odcienie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja polecam konturówki z Wibo albo Lovely:) cena podobna:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Fenomenalny efekt :)))
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam kilka konturówek, jednak żadnej z Essence. Gdy tylko jakąś zużyję spróbuję 'Wish me a rose' - wydaje się być idealna na dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie mam żadnej konturówki... zawsze używałam tylko kolorowej pomadki. Może faktycznie warto się zaopatrzyć skoro efekt utrzymuje się dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Niezla moze kiedys wyprobuje w koncu to tylko 5zl :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Druga wersja (róż) mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  28. cały czas chce je wypróbować, ale jakoś jeszcze do mnie nie trafiły :D a konturówek do tej pory nie używam żadnych :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Nigdy nie używałam konturówek :) jakoś nie mogę się do nich przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Słyszałam, że dobre są też te konturowki z Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam pomadki i błyszczyki, ale wciąż nie mogę przekonać się do konturówek...

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy ich nie używałam, wyglądają całkiem fajnie jak za tak,a cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mi spodobały się konturówki Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
  34. kochana, konturówka to podstawa dobrze pomalowanych ust! bez niej jest bardzo trudno! ale najważniejsze jest to, żeby i szminka i konturówka były tego samego koloru! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Jakość do ceny super! Nie używam konturówek, bo lubię swoje usta i nie uważam, że trzeba je wypełniać czy poprawiać. Wolę użyć szminki lub błyszczyka.

    OdpowiedzUsuń
  36. Od jakiegoś czasu i ja postanowiłam "pobawić się" konturówkami. Niestety dobór koloru wcale nie jest dla mnie taki łatwy i oczywisty. Mam jedną, ciemniejszą z Golden Rose i jedną jaśniejszą o ciepłym odcieniu z Essence. Niestety ani jedna ani druga nie spełnia moich oczekiwań ponieważ usta nie wyglądają na naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Sama nie używam konturówek do ust, jednak może najwyższy czas spróbować. A cena jest bardzo przystępna :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Konturówki Essence ostatnio podbijają blogi, muszę koniecznie je wypróbować. Czerwień prezentuje się pięknie na Twoich ustach.

    OdpowiedzUsuń
  39. Idealnie trafiłaś z tym wpisem! :D Za kilka dni wybieram się do drogerii "Natura", by zakupić kilka rzeczy do mojej kosmetyczki i myślę, że skuszę się też na niejedną taką konturówkę - kilka nazw kolorów już sobie spisałam ;))
    Pozdrawiam, stylstynka :*

    OdpowiedzUsuń
  40. też sobie sprawiłam trzy takie konturówki :) niestety zamawiałam przez internet i jedna okazała się zupełnie nietrafiona kolorystycznie :( ale pozostałe dwie lubię i często używam. Szkoda, że producent nie oferuje większej gamy kolorów

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja nigdy nie używałam konturówek, ale może powinnam, bo mam nieduże usta.

    OdpowiedzUsuń
  42. Świetne są chociaż dla mojej ,,urody" to zbyt intensywne kolory i mi nie pasują ale chętnie bym się takimi pomalowała. :-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam kolor Wish me a rose, uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  44. Te konturówki są cudowne i za naprawdę niską cenę:)
    Teraz poluję na jakąś fajną czerwoną szminkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie używam tego typu kosmetykow, ale ten pierwszy kolor jest bajeczny!!!
    Chyba ją kupię i bedę używać zamiast szminki :) kolor jest na prawdę oblędny!!!

    OdpowiedzUsuń
  46. Wow, wyglądają super :) Muszę je wypróbować :)

    Poklikasz w ostatnim poście? :) http://monyikafashion.blogspot.com >klik<

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja bym się na jedną skusiła, w sumie nie miałam z Essence a fajnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Wiele dziewczyn je zachwala :))

    OdpowiedzUsuń
  49. Z konturówek nigdy nie korzystałam, ale dobrze jest poczytać recenzje na ich temat. Może kiedyś mi się jakaś trafi ;) A pierwszy kolor bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  50. A ja bardzo chwalę sobie szminkę essence nr 53 :D Dla mnie jest super, w naturalnym kolorze ust a nawilża i błyszczy. Konturówkę chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Czerwona konturówka jest śliczna, ja raz na czas używam konturówek i jak na razie żadna nie utrzymywała się na ustach dostatecznie długo

    OdpowiedzUsuń
  52. ja posiadam wish me a rose i uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  53. ostatnio też kupiłam sobie konturówkę z essence i mam chrapkę na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Konturówek nie, ale lubię pomadki z Bourjiuis :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Pokuszę się o zakupienie tej konturówki w tym pierwszym odcieniu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  56. Nie mam żadnej konturówki, nad tą czerwoną zastanawiam się bardzo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  57. nigdy nie miałam ale efekt mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  58. tak je zaprtezentowalas ze chce je sprobowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. w mojej kosmetyczce nie odnajdzie się żadna konturówka.. ale do zakupu tej przekonałaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  60. Dają bardzo ładny efekt na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Wyglądają całkiem fajnie, no i ta cena 5zł jest bardzo kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  62. In the nude ładny kolorek ;) ale niestety, tak jak wspomniałaś- jak się zjada wszystko z ust (tak jak ja niestety), to nie ma co liczyć na to, że coś na nich zostanie ;D

    OdpowiedzUsuń
  63. Słyszałam o nich, że są fajne, jednak sama nie miałam nigdy okazji ich przetestować ;) ale muszę je nabyć, bo ładnie wyglądają na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Osobiście nie umiem malować ust konturówkami, wygladają wtedy nienaturalnie. :( Widocznie muszę nabrac wprawy. :D

    OdpowiedzUsuń
  65. ta czerwień jest powalająca!!!

    OdpowiedzUsuń
  66. najczęściej błyszczyk, czasem delikatna szminka, konturówki nigdy do mnie nie przemawiały, kojarzą mi się z mocno obrysowanymi ustami wypełnionymi o wiele jaśniejszą wersją szminki jak to się kiedyś nosiło.. :)

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  67. Nigdy nie używałam konturówek, ale zachęciłaś mnie do nich tym, że nie zostawiają śladów przy piciu, bo zawsze mam z tym problem ;) Sama używam różnorakich szminek, największą słabość mam do tych w odcieniach czerwieni.

    OdpowiedzUsuń
  68. Mam Wish me a rose i akurat okazuje się, że ten odcień kompletnie mi nie pasuje.. Strasznie żółci mi zęby i nadaje trupiego wyglądu.. Za to konsystencja jest świetna, jakby pomadka, ale w kredce.

    OdpowiedzUsuń
  69. Wiele o nich słyszałam ale jeszcze nie było mi dane ich używać. Kusi mnie ta czerwień :)

    OdpowiedzUsuń
  70. świetny efekt :D Ja nie używam -mam duże usta:)

    OdpowiedzUsuń
  71. ja mam jedną konturówkę z lovely i bardzo lubię :) muszę skusić się jeszcze na essence :D

    OdpowiedzUsuń
  72. Rzadko używam konturówek, ale z Essence kupuję kredki do oczu (wykręcane) i są świetne. :-)

    OdpowiedzUsuń
  73. Też bardzo lubię te konturówki :) A fakt, że są temperowane, a nie wysuwane ułatwia sprawę, gdy malujemy kogoś, więc jak dla mnie jest to zaleta ;) Fajny blog, urocze zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  74. Wyglądają bardzo interesująco, poza tym mają świetną cenę! :)

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  75. Bardzo lubię różne kolory na ustach, po Twoim teście chyba też ostatecznie zdecyduję się na te nowe konturówki essence, bo to nie pierwsza pozytywna opinia o nich, jaką czytam :) No i cena jest bardzo kusząca :)
    Pozdrawiam, http://pallmathesecond.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  76. Super kolorki :) ja używam głównie pomadek i błyszczyków, ale konturówki też czasami używam :D

    OdpowiedzUsuń
  77. ja bardzo lubie konturówki za ich mocno matowe wykończenie :) szczgolnie podoba mi się drugi odcien. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  78. Właśnie nad kupnem konturówki się zastanawiałam dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  79. To jest bardzo fajna marka oferująca dobre produkty za przystępną cenę. Nie miałam jeszcze konturówki, ale wyglądają super

    http://www.simplethingsbyjok.com/

    OdpowiedzUsuń
  80. Świetne są te konturówki,bardzo je lubię i spisują się rewelacyjnie;)

    OdpowiedzUsuń
  81. Lubie te kredki :-) ten ostatni kolor jest obłędny! :-)

    OdpowiedzUsuń
  82. numerek 11 wygląda pięknie! Musze kupic;)

    OdpowiedzUsuń
  83. Ja uwielbiam konturówki Emily, które chyba są produkowane przed Golden Rose. W każdym razie na stoiskach tej firmy można je znaleźć. Także kosztują ok. 5 zł i są naprawdę świetne.

    OdpowiedzUsuń
  84. kupiłam przed wakacjami jedną z tych konturówek i niestety nie jestem zadowolona :/

    OdpowiedzUsuń
  85. Jak na taka cenę to nie jest źle. Najbardziej denerwowaloby mnie pewnie to temperowanie-nie cierpię takich kruszących sie kredek
    Co do ulubionych produktów do ust, to uwielbiam troche bardziej "szalone" kolory pomadek/matowych produktów, ale raczej ich nie nosze- wbrew powszechnej opinii jestem straszliwie nieśmiała ;)
    Opowiastki Prawdziwe (klik)

    OdpowiedzUsuń
  86. Nigdy jeszcze nie używałam konturówki, ale może powinnam zacząć :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Może znajdę odcień dla siebie? Jak tak to wypróbuję. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  88. Podobają mi się kolory i za taką cenę na pewno się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  89. Do tej pory nie używałam,ale kolory piękne no i przekonałaś mnie:))

    OdpowiedzUsuń
  90. Ja nie używam konturówek ale u ciebie efekt jest piękny! ❤

    OdpowiedzUsuń
  91. Konturówka na całe usta? Bałabym się wysuszenia... A latem i tak używam błyszczyków.

    OdpowiedzUsuń
  92. Ja nie lubię konturówek :) Ale najbardziej podobają mi się usta środkowe śliczne :)
    Pozdrawiam, http://skarbusiowa-garderoba.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  93. Zdarza mi się użyć ;) 5 zł to dobra cena kolory też ok :)

    OdpowiedzUsuń
  94. Great post!

    Please join the giveaway on my blog
    http://helderschicplace.blogspot.com/2015/07/watermelon-jollychic-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  95. Nigdy nie używałam konturówek :) chyba dlatego, że średnio lubię pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Ja nie używam konturówek, ale może warto zacząć! :D

    OdpowiedzUsuń
  97. Sama mam dość pełne usta (zależy też od koloru jaki dobiorę na usta) ale przyznam, że zawsze podziwiam dziewczyny, które potrafią robić cudowny makeup z konturówkami do ust:)
    Pozdrawiam ~ BlondBlog.pl

    OdpowiedzUsuń
  98. Mam dwie. Jedna jest cudowna (07) a druga mi nie pasuje (15). Podoba mi się w nich łatwość aplikacji, ale są za miękkie i przy temperowaniu trochę się marnują:/

    OdpowiedzUsuń
  99. Ostatnio kupiłam bezbarwną i czaję się jeszcze na inne, ale niestety wszystkie u mnie wymacane i będę musiała zamówić z jakiejś drogerii internetowej :/

    OdpowiedzUsuń
  100. Nie używamy nic co koloryzuje usta. Jednak efekty są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  101. Osobiście bardzo polubiłam konturówki Golden Rose. Świetnie się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  102. Jeszcze ich nie używałam ale dużo słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
  103. Jeestem raczej fanką błyszczyków, chociaż pomadek parę posiadam w swojej torebce. Być może się skuszę na te konturówki, zachęciłaś mnie tym postem :)

    OdpowiedzUsuń
  104. Są przecudowne!! <3 Moje ulubione! Idealnie miękkie, piękna pigmentacja no i cena i dostępność, cóż chcieć więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
  105. O! Będę pamiętać o tych konturówkach przy wizycie w drogerii :) Bardzo podoba mi się ta nude i różowa, a wygląda na to, że są bardzo tanie :)

    OdpowiedzUsuń