11 września 2016

Jak myć pędzle do makijażu? + WYNIKI KONKURSU!

Cześć Piękni! 
Już od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem napisania posta na ten temat, aż w końcu postanowiłam go zrealizować. Często osoby, które dopiero zaczynają przygodę z makijażem nie do końca wiedzą jak obchodzić się z pędzlami. Efektem tego są odpadające skuwki, odchodząca z pędzla farba lub wypadające i rozcapierzone włosie. Winą za taki stan rzeczy obarczamy producenta pędzli, podczas gdy może ona leżeć po naszej stronie.


Aby odpowiednio zadbać o pędzle, warto wiedzieć które z nich są naturalne, a które syntetyczne. Te pierwsze to prawdziwe włosy, więc trzeba o nie dbać tak, jak o nasze własne. Syntetyczne są bardziej odporne na zniszczenia, więc nie wymagają aż takiej uwagi. Nie można jednak zupełnie ich zaniedbać, ponieważ również one mogą się porozklejać. Warto pamiętać, że często to nie pędzle są kiepskiej jakości, a po prostu my źle o nie dbamy. Dobrze pielęgnowane służyć nam będą wiele lat, dlatego warto zadbać, by były w dobrym stanie.

Zacznijmy od samego mycia. Tutaj do dyspozycji mamy różne produkty. Może to być mydło (np. szare) lub szampon do włosów. Ja swoje pędzle, zarówno syntetyczne jak i naturalne, myję mydłem w płynie i kompletnie nic złego się z nimi nie dzieje. Istnieją też specjalne preparaty dezynfekująco-myjące. Wystarczy wtedy tylko spryskać takim płynem pędzel i wytrzeć w chusteczkę. Jest to fajna opcja podróżna lub jeśli używamy pędzli w terenie. Łatwo wyczyścimy wtedy pędzel, który np. upadł na ziemię. W domu radziłabym jednak korzystać z wody i środka myjącego, ponieważ używając płynu do pędzli nie jesteśmy w stanie dokładnie usunąć np. podkładu. Zmyjemy go dzięki pianie oraz pocieraniu. Płyn natomiast może nam posłużyć do dezynfekcji umytego pędzla. Jeśli zależy wam na dezynfekcji, bo np. malujecie inne osoby, możecie użyć alkoholu 99,9%. Dostaniecie go chociażby na Allegro za kilka złotych. Należy jednak uważać z nim przy pędzlach naturalnych, bo delikatniejsze okazy mogą być zbyt wrażliwe na alkohol. Dlatego według mnie lepiej jednak zainwestować w produkt do tego przeznaczony. Pędzle myjemy zawsze włosiem do dołu w taki sposób, by nie zamoczyć miejsca, gdzie skuwka łączy się z drewnem. Dzięki temu unikniemy rozklejenia oraz wypadania włosków. Możemy wspomóc się specjalnymi gadżetami typu Brush Egg, których wypustki wchodzą między włosie i lepiej wypierają brud. Są one przydatne, ale nie niezbędne.


Po umyciu delikatnie odsączam wodę w ręcznik, a na naturalne pędzle nakładam odżywkę do włosów. Nie ma większego znaczenia jaki to będzie produkt, może być taki, który nie sprawdził się na waszej głowie. Nakładam ją również na większe pędzle syntetyczne, jeśli chcę by były gładkie i „śliskie” w dotyku. Nie jest to jednak wymagane jeśli chodzi o utrzymanie włosia syntetycznego w dobrej formie. Odżywkę możemy spłukać po kilku minutach. Czas przejść do suszenia.
Podczas suszenia często tracimy kształt włosia. Wszelkie puchate pędzle mają tendencję do rozcapierzania się. Dzieje się tak głównie przy włosiu naturalnym, ale przy syntetycznym również. Jeśli tylko umyjemy pędzle i odłożymy do wyschnięcia, stracą one swój kształt. Aby do tego nie dopuścić, należy umieścić je w specjalnych siateczkowych osłonach (dostępnych np. w Glam-shopie) lub zawinąć w chusteczkę. Zawijamy wtedy chusteczkę na trzonku pędzla i zsuwamy na włosie, dzięki czemu mamy pewność, że wszystkie włoski ułożone zostały w dobrą stronę. Umyte pędzle najlepiej umieścić w stojaku do pędzli (są dość popularne ostatnimi czasy, możecie je dostać w BornPrettyStore) włosiem do dołu lub położyć na szafce. Niedopuszczalne jest stawianie ich włosiem do góry, ponieważ woda zamiast spływać w dół, zostanie w skuwce i sprawi, że klej zacznie puszczać. Miejsce, w którym schną nasze okazy powinno być przewiewne i suche. Może to być brzeg szafki lub parapet.


Po kilku latach lub czasem miesiącach, możemy spotkać się z sytuacją, gdy pędzel nie chce się domyć. Dzieje się tak zazwyczaj w przypadku pędzli do różu i bronzera, czasem też cieni czy podkładu. Barwnik wchodzi we włos i po pewnym czasie nie jesteśmy już w stanie go usunąć. Właściwie nie da się tego uniknąć, nie oznacza to jednak, że pędzel jest brudny. Można zminimalizować to zjawisko piorąc pędzle od razu po użyciu, wtedy włosie ma krótszy kontakt z produktem. Jeśli przyjrzycie się zdjęciom, zauważycie że niektóre moje pędzle również są delikatnie zabarwione, mimo iż przed wykonaniem zdjęć były dokładnie umyte i wysuszone.
Będąc przy temacie pędzli, warto też poruszyć jeszcze jedną kwestię. Jest nią częstotliwość mycia. Na pytanie jak często należy myć nasze okazy nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli malujemy innych ludzi, pędzle powinny być czyste przed rozpoczęciem makijażu oraz umyte po jego wykonaniu. Jest to po prostu kwestia higieny pracy. Sytuacja wygląda inaczej gdy malujemy siebie. Uważam, że jeśli używamy mokrych produktów jak np. podkład, korektor, produkty do konturowania na mokro itp., pędzel mający kontakt z takim kosmetykiem powinien być myty po każdym użyciu. W wilgotnym środowisku bakterie rozwijają się o wiele szybciej niż w suchym. Jeżeli macie skórę trądzikową, jest to wręcz obowiązek. Inaczej bakterie, które przeniosą się ze skóry na pędzle, z powrotem na nią wrócą i pomogą trądzikowi się rozprzestrzenić. Produkty mokre zlepiają włosie, więc już samo używanie brudnych pędzli przestaje być przyjemnością. W przypadku produktów suchych sytuacja wygląda nieco inaczej. Według mnie można pozwolić sobie na trochę rzadsze ich mycie, np. co kilka dni. Zależne jest to również od tego jakie produkty nakładamy na dany pędzel. Jeśli jednego dnia nakładamy brązowy cień, a drugiego fioletowy, kolory mogą się lekko wymieszać. Jeśli jednak codziennie nakładamy ten sam róż, nie ma takiego problemu.

 Mam nadzieję, że w przejrzysty sposób wytłumaczyłam wam jak powinno wyglądać mycie pędzli oraz rozwiałam wszystkie wasze wątpliwości. Jeśli nie, piszcie je w komentarzach, a na pewno odpowiem!

A teraz coś, na co pewnie wielu z was czekało, czyli wyniki konkursu :) Bardzo się cieszę tak ogromną liczbą zgłoszeń, było ich ponad 100! Miałam ogromny problem z wyborem zwycięzcy, ponieważ wasze odpowiedzi były świetne. Niestety, ale nie wszyscy spełnili wymagane warunki, mimo że zostały jasno i wyraźnie sprecyzowane. Najważniejsze jest jednak to, że dzisiaj mogę wyłonić uczciwego zwycięzcę :)

Zwycięzcą zostaje…
Aniela M. !


Do zwyciężczyni wysłany został e-mail informujący o wygranej. Na odpowiedź czekam 7 dni, a jeśli jej nie dostanę, wybiorę następną osobę :)



Nie zapomnijcie o Instagramie!

Instagram

I Facebooku!

58 komentarzy:

  1. Zdjęcia rewelacyjne!
    Pozdrawiam :)
    Asia
    Ps. Gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bardzo mnie ta wiadomość ucieszyła!
      Pozdrawiam słonecznie!

      Usuń
  2. Ze swojej strony dodam, że ciężkie, zastygające podkłady doskonale domywają olejki pod prysznic, np. z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja używam mydła antybakteryjnego i mojego brushegga :d

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post - obecnie przestawiam się na mycie alkoholem - jednak lepiej mieć wszystko odkażone. Gratulacje dla zwyciężczyni (chyba dobrze napisałam to słowo :D ).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwyciężczyni bardzo dziękuje :)

      Zgadzam się - post bardzo profesjonalny - jak zwykle :)

      Usuń
  5. mOje pędzle po myciu póki co kształtu nie tracą ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe porady. Muszę przyznać, że o tej odżywce nie słyszałam a chętnie zastosuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam pogratulować zwyciężczyni, sklerotyczka ze mnie :/ Gratuluję :)

      Usuń
    2. Dziękuję!
      Ja też zostałam zainspirowana i zmotywowana tym tekstem.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Ciesze się, że trafiłam na ten post! Mi niestety puchacze się "rozjechały" ale będę mądrzejsza na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pouczający post dla tych, którzy jeszcze nie umieją myć pędzli albo robią to źle;) Ja przeważnie myję mydłem w płynie/szamponem i nic złego się z nimi nie dzieje;)

    OdpowiedzUsuń
  9. BARDZO dziękuję za TAK miłą wiadomość, wyróżnienie i TAKĄ nagrodę!

    e-mail odebrałam i wysłałam odpowiedź.

    słonecznie pozdrawiam,
    Aniela M

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niektóre pędzle mam po 3-5 lat i bardzo dobrze się mają :) bo dbam o nie należycie :) gratki dla zwyciężczyni :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dopiero od niedawna zaczęłam używać pędzla i właśnie nie wiedziałam czy w odpowiedni sposób go myję oraz czy nie za rzadko. Twój post bardo mi pomógł i zyskałam więcej wiedzy w tym temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam swoje pędzle już kilka lat, ale na szczęście od początku prawidłowo je myłam i żaden z nich nie ucierpiał na tyle, żebym musiała go wyrzucić :D

    U mnie najlepiej sprawdza się w tej kwestii mydło Aleppo albo olejek pod prysznic z Isany :) Na pędzle z włosia naturalnego nakładam na sam koniec odżywkę - są potem o wiele miększe i łatwiej jest mi się nimi malować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zazwyczaj myję pędzle białym jeleniem w kostce, super się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Post którego szukałam! :) niedawno kupiłam sobie komplet pędzli z Hakuro i miałam wątpliwości jak o nie dbać. Wyjaśniłas wszystko idealnie. Dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny post! Dużo cennych informacji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja myję swoje pędzle szamponem,umieściłaś słuszną uwagę aby być ostrożnym z tą skuwką ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja myje białym jeleniem i tylko tak domywam swoje gąbki :D
    Muszę koniecznie wziąć się za mycie :D troszkę to zaniedbałam ;/
    Gratulacje dla zwyciężczyni! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak ja nie lubię mycia pędzli. Strasznie uciążliwe zajęcie. Gdyby tak ktoś wymyślił taką zmywarkę do pędzli - byłabym w siódmym niebie :D
    Pozdrowionka cieplutkie! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja do mycia pędzli używam szamponu Babydream i odżywki, jakiej akurat używam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam jeden pędzel i traktuje go chyba brutalnie, bo biedak cos łysieje.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja do mycia pędzli używam zwykłego szamponu dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny post, no i gratuluję wygranej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja swoje myję szamponem dla dzieci, albo szarym mydłem. Fajne porady, bardzo przydatne. Myślę, że będę częściej zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przydatny post! Dodaję do ulubionych zakładek, bo przyda się z pewnością :) melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. uwielbiam takie przydatne posty:)!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jestem ogromna fanka pedzli z zoevy i real techniques :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy post, zostaje na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja pędzle do własnego użytku myję po prostu mydłem i ta metoda bardzo dobrze się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zazwyczaj używam do mycia szamponu :-) Ale szczerze? Bardzo nie lubię myć pędzli :O :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja myłam pędzle żelem do twarzy :p bo zwykle stoi na umywalce. No ale może spróbuję tym szamponem.

    OdpowiedzUsuń
  32. O! :) Jak fajnie, iż dodałaś ten wpis, ponieważ jeszcze nie dawno zastanawiałam się nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
  33. U mnie żel do oczyszczający do mycia twarzy Avene,suszenie do góry dupką i całe szczęście pędzle są zawsze w świetnej kondycji:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie mam ani jednego pędzla, więc ta kwestia mnie nie dotyczy. Gratulacje dla Anieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny post :) Ja mam płyn do mycia pędzli, jednak nie czyści on zbyt dobrze, dlatego używam go na początku, później myję szamponem dla dzieci i wszystko jest czyściutkie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. serdeczne gratulacje dla zwyciężczyni!

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ładne zdjęcia :) ja moje pędzle myje szamponem Baby dream i myjką brush egg.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja jestem na punkcie mycia pędzli wyczulona i często to robię :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja swoje pędzle myję niezmiennie szamponem Babydream :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja też zawsze pędzle myję mydłem, ale takim w kostce i to chyba najlepszy sposób, wygodny i na dodatek po wyschnięciu jest dalej taki mięciutki jak po zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja myję i co najważniejsze-świetnie się domywają pędzle po użyciu szamponu i płynu do kąpieli dla dzieci firmy Gaga z Tesco:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo przydatny artykuł :)) Ja swoje myję szamponem, a co do reszty w miarę się stosuję :))

    OdpowiedzUsuń
  43. Fajny post. Ja myję pędzle szarym mydłem :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    Mogłabym Cię prosić o kliknięcie w linki u mnie w najnowszym poście, będę bardzo wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  44. nie używam pędzli bo pudrów nie używam
    a fluid tylko w okresie zimowym i to nie codziennie tylko od " wyjscia "

    Pozdrawiam , miłego weekendu życze :)

    Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  45. dokładnie w ten sposób czyszczę swoje pędzle:)

    OdpowiedzUsuń
  46. super post ja myje pedzle mydłem zwykłym w płynie :)) i daje rade

    OdpowiedzUsuń
  47. Fajnie tu na Twoim blogu :) Dodaj do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń